Miałem podobny pług też frosta, ale do remontu, ale jak przyszło do wymiany części (zaraz po zakupie trzeba było to zrobić bo dziury w lemieszach były wielkości pięści) to okazało się że są drogie i zamówiliśmy u rzemieślnika. Dorobił i orało się. Przykrywać przykrywał ale takie góry i doliny że klękajcie narody ze dwa razy trzebaby było agregatem przejechać żeby zrównało. Mam zetora 5320 (bez przodka) przed 2000 rokiem i dawał radę tylko trzeba było dociążyć przód bo znosiło ciągnik na boki. To jest moje zdanie może inni mieli lepsze doświadczenie z takim pługiem.
Podsumowując części są, ale drogie. Zetorek ma około 62 KM i dawał radę. Pług sprzedaliśmy po jednym sezonie i dalej orze się grudziądzkim.
Wynalazek? Normalny pług ażurowy.