Znam typa co oszczędnie się do tego zabiera, co 4 lata tona wapna, 250kg polifoski na jesień, 350 kg saletry końcem marca pod spodziewany deszcz i jak się ciepło zrobi to oprysk od chwasta jak to mówi, na tym jego nakłady się kończą, a efekt nigdy nie zbiera mniej niż 6 ton/ha(bywa ze 7)- ważone do wszystko przedaje, ale to wszystko na 2 klasie, mało tego to praktycznie monokultura zbożowa, tylko co roku kupuje od znajomych do zasiewu zboże zwykle w pierwszym roku po centrali i zeszłym roku miał ból du.py bo nie było zaprawy w proszku, a my tu o zabarwieniu końcówek liści, albo rozkładamy dziesiąte ph na setne...