Jakoś ostatnio trafiam na ludzi którzy nie narzekają ale prawda że im biedniejszy tym mniej narzeka.
Na tych protestach jedna kobieta miała mega dużo racji "ja bym popierała tych rolników gdyby ich żony nie chodziły do biedronki czy lidla na zakup a tak to sami sobie bat kręcą" lepsze dziadostwo bo tanie? Nawiozą nam