Z wlasnych łak skonczyłem pierwszy pokos juz 10 czerwca, a te co teraz kosze są w dzierzawie i moge je kosic dopiero w lipcu bo tak ludzie maja ustalone w dopłatach, dla mnie to jest calkiem normalny przebieg sianokosow.
PS z wlasnych łak tez zaraz będzie drugi pokos.
Ładowacz czolowy tez bedzie, ale uwierz mi ze tym ladowaczem naprawde wygodnie sie ładuje i podnosi wyżej nie jeden tur bo 5 belek do gory w stercie bez problemu sie kladzie. Ale jego wady to to ze jest tylko do bel i jest uciazliwy w transporcie, zwlaszcza nocą.
Akurat grabiarka wbrew pozorom jest szanowana Te grabiarke kupiłem dopiero w tym roku ( starą identyczna sprzedalem) Jak zaczynałem grabic miała wszystkie druty orginalne bo u poprzedniego wlasciciele grabiła malo a od 15 lat wogole nie byla uzywana. I teraz druty sypia sie ze starosci, po zgrabieniu 35 ha zostalo chyba tylko 10 orginalnych. A taka sytucja jak na zdjecie zdarzyła sie pierwszy raz
Zlodziejswto poziom hard Ale teraz tak serio to urwaly sie uszy na resorach i ośka odjechala do tylu. Os zostala zabrana do domu tej samej nocy a przyczepe sprowadziłem za dwa dni jak zwiozlem sianokiszonke
On ma 3 cylindry, to jest taki mf 255 tylko w innej masce. Ogolnie 4512 pracuje sie lepiej. Ale jedyne w czym nigdy mu nie dorowna 4512 to jest spalanie. Ten MF w lekkej pracy np kopanie ziemniaków potrafi spalic 1,5 - 2 litry na godzine.
Jak z awaryjnoscia ? Rozmawialem z dwoma dilerami Ursusa i obaj powiedzieli że tego ciagnika niechca na placu bo to jest porazka. Sprzedali kilka sztuk i mówia że serwis nie nadaza do nich jeździć. Bardziej polecali 380 i serie H
Nie moge narzekać bo ma 9600 mtg i sie dobrze trzyma. A od 360 jest nawpewno lepszy. Wiecej waży, mniejsze spalanie w lekkiej pracy, lepszy podnośnik no i napewno komfort pracy. Tu jest wyciszona kabina, wspomaganie, dmuchawa itd.