Molibden to nie tyko poprawa zimotrwałości.
"Mangan i molibden to ważne mikroelementy, które w dużej mierze odpowiedzialne są za gospodarkę azotową roślin. Dlatego obu pierwiastków nie może zabraknąć w intensywnej uprawie rzepaku. Gdy brakuje tych mikroelementów, może dojść do sytuacji, że azot zastosowany w formie nawozów mineralnych nie będzie odpowiednio przetwarzany w plon. Mangan uaktywnia liczne enzymy, pełniąc istotną rolę w procesie fotosyntezy i powstawania chlorofilu. Z kolei molibden wchodzi w skład reduktazy azotanowej. To enzym, który jest ważnym czynnikiem w asymilacji azotu - procesu, w którym azot zostaje wbudowany w aminokwasy, które później tworzą białka. Kiedy roślina cierpi na niedobór molibdenu, a do tego dochodzą duże ilości azotu, wówczas azotany gromadzą się w liściach i nie mogą zostać zredukowane do jonów amonowych. Znaczne ilości azotanów wymagają coraz większych ilości reduktazy azotanowej, co z kolei zwiększa potrzeby rzepaku wobec molibdenu. Należy także pamiętać, że oba mikroelementy mają duży wpływ na morfologię systemu korzeniowego. Przykładowo mangan stymuluje pobieranie fosforu, przyczynia się do wzrostu korzeni w głąb profilu glebowego, a to ma duże znaczenie w kontekście ewentualnej suszy czy przezimowania plantacji. Oba pierwiastki zwiększają także odporność roślin na atak wielu patogenów grzybowych."
https://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/nawozy/m-jak-mangan-i-molibden-w-nawozeniu-rzepaku,89187.html?mp=promo