Skocz do zawartości

Camel81

Members
  • Postów

    34
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Camel81

  1. Hmmm w moim regionie jak były takie problemy to faktyczny dzierżawca szedł do biura ARiMR z umową dzierżawy. Druga strona często się nie pojawiała bo i co miał by powiedzieć. Jak masz papier to nie ma problemu. Inna rzecz, że dołoży się kolejna cegiełka do opóźnienia wypłaty.
  2. A myślisz, że marka FSO jest na tyle silna, że znajdzie się wielu nabywców? Kupiłbyś? Mi tam tej fabryki nie szkoda. Ma to na co zasłużyła (niestety).
  3. Co o zużycia paliwa poprzez wyższe straty bezstopniówek to może i bym się zgadzał ale... Praca ciągnikiem z bezstopniową skrzynią będzie bardziej efektywna co powyższe straty może narobić z nawiązką.
  4. Ja miałem taką sytuację: Zleciłem utworzenie nowego Uproszczonego Planu Urządzenia Lasu. Na części ( 1,9ha ) las został usunięty ileś lat temu. Takie coś nazywa się halizna i w planie mam opis "do przekwalifikowania". (nie będzie już LS)
  5. Czepiasz się Jakaś odmiana o kolejnej informacji "papierka" z agencji Zgadzam się. Budżet UE ustalony na 5 lat. Działa to też w drugą stronę jak ktoś głupio wierzy w bujdy, że jakiś koleś w krawacie mówi że załatwi rolnikom wyższe dopłaty :lol:
  6. Kolego i tak i nie. Po pierwsze planowałem zawsze wydatki uwzględniając, że do końca marca wpłynie mi jakaś część dopłat tj. bezpośrednie, onw, rolnośrodowiskowe. Zawsze coś o tego czasu wpływało. Nie jest błędem planować w działaniu firmy wpływy z dopłat działających praktycznie 10 lat. Nie wiem ile ich otrzymujesz. W moim przypadku jest to prawie 400tys więc machanie na to ręką i nie uwzględnianie udziału tej kwoty w funkcjonowaniu gospodarstwa jest śmieszne i TAK brak na wiosnę takiej kwoty powoduje pewną irytację bo zamiast ustalonego planu inwestycji muszę go całkowicie przemodelować a nawet zawiesić co w przypadku magazynu z suszarnią wpływa w dyrastyczny sposób na plan sprzedaży płodów z tegorocznych żniw (bo muszę znowu sprzedać "z przyczepy" jako konwencjonalne a nie przetrzymać z miesiąc, dwa i pchnąć drożej z certyfikatem). Z drugiej strony sami jesteśmy sobie winni. Odpowiedzmy sobie na pytanie - kto reprezentuje rolników w sejmie? Na kogo głosowaliśmy? PiS? PO? czy Kukiz (bo ponoć dużo rolników oddało na Kukiza głos) szerokie spojrzenie na rolnictwo mają nooo gdzieś na końcu listy. PSL - pokazali przez 8 lat (mając ministerstwo) ile "dobrego" zrobili dla rolnictwa (jak się mylę to przedstawcie ustawy). Powiedzmy sobie wprost: NIE MA w kraju ugrupowania reprezentującego około 5-6 milionów obywateli (liczę na oko, rolnicy z rodziną) I to jest tylko i wyłącznie nasza wina, że dajemy się omamić różnymi sloganami partii mających nas gdzieś. Jako przykład przypomina mi się wypowiedź Dudy przed wyborami kiedy mówił na jakimś spotkaniu z rolnikami że trzeba "zrównać dopłaty...". Dla mnie, jako rolnika, leżał ON całkowicie bo rolnictwo to NIE TYLKO DOPŁATY i to nie ich wysokość stanowi podstawowy problem. (np. prawo łowieckie jest dla nas bardzo złe) Stąd w ostatnich wyborach, tak prezydenckich jak i parlamentarnych oddałem NIEWAŻNY głos gdyż nie widziałem ugrupowania mogącego dać ciekawe drogi na rozwój rolnictwa w kraju. Spójrzmy na taką hipotetyczną sytuację: są wybory, rolnicy oddadzą nieważne głosy w ilości powiedzmy 2mln (bo nikt im nie odpowiada) co by z tym zrobili politycy? Olali by? NIE, szukali by ciastka za którym byśmy poszli. Tylko, że politycznym durn... wydaje się że jako ciastko wystarczy jakaś tam mglista obiecanka zwiększenia dopłat (czego i tak w tej 5-latce budżetowej nie mogą zrobić) jakaś totalnie spóźniona blokada zakupu gruntów przez obcokrajowców (i tak "zepsuli" już rynek ziemi windując ją na poziom nieakceptowalny), czy jak Kukiz obiecanki możliwości bezpośredniej (przez rolnika) sprzedaży produktów (co już z 20 lat temu powinno być załatwione).
  7. Za 19tys/ha to ponad rok temu kupiłem 50ha ( III, IVa) więc bym się nie podniecał. A ty człowieku sukcesu zacznij pisać bez błędów bo to aż nie wypada "firma ściśle związana ze służbą zdrowia".... bym się nie chwalił bo każdy wie z czego toto żyje Ile powinna taka osoba zarabiać? Tyle aby zarobić na swoją pensję, składki, no i ZYSK dla firmy. Jak żona dostała 75zł/h to powinna wypracować godzinowo około 200zł.....
  8. To po co taki zawiły wniosek urzędasy skonstruowały, że sami go nie ogarniają. Najbardziej wnerwia mnie jedna rzecz. Sprawność działania państwa jest doprawdy żałosna we wszystkim za co się zabierają. Za dużo w tym wszystkim polityki a za mało myślenia. Miliony na komputery, miliony na systemy, miliony na obsługę niepotrzebnych pisemek. Koledzy wyżej napisali, że mają czas do czerwca. Owszem ale wprowadzając dopłaty nastawili dużą część gospodarstw na pewne planowanie w wydatkowaniu tych kwot. Priorytetem powinno być przekazanie środków w terminach rok rocznie podobnych aby nie zaburzyć płynność gospodarstwa. Niestety u nas takie myślenie jest obce.... Najbardziej bym chciał aby opłacalność produkcji była na takim poziomie aby pokazać środkowy palec i powiedzieć "w du... z waszymi dopłatami i chorymi duszącymi gospodarkę standardami."
  9. A u mnie na środkowym pomorzu wujo dostał (ponad 200ha), ojciec dostał (niecałe 200ha), ja nie dostałem (110ha). Dostali zaliczkę plus bezpośrednie. ONW brak, RŚ brak. Prawdy w powiatowych się nie dowiesz bo zapewne sami nie wiedzą. Polecam: http://www.arimr.gov.pl/aktualnosci/artykuly/fakty-na-temat-platnosci-bezposrednich.html Tutaj macie stronę "firmy" robiącej ten pożal się "system" https://pl.asseco.com// Firma "prężna" ze "specjalistami" a nie mogą terminowo zrobić systemu dla ekhm prostego rolnictwa. Powiązana z "Prokom" Kulczyka. Teraz trzeba wsiąść w śmigłowiec jak Niemczycki i lecieć po wino
  10. A to ciekawe bo ojciec i wujas otrzymali zaliczkę w grudniu a resztę dopłat tydzień temu. Obaj po ponad 200ha.
  11. Samą talerzówkę "z palcem w..." ciągał Ursus 1222. Później dokupiłem wózek ze sprzęgiem i siewnik i pracował z Ursusem 1224 (bez problemu) a że co roku odmładzam park to później pracował z Zetor 16145, Case 5140, MF2685, NewHolland 8560 na końcu z Case MX150. Najfajniej jeździło mi się z nim Case 5140 (110km) był taki w sam raz do niego. Pracy nie czuł, był krótki i zwrotny, jakoś tak mu pasował ( dyszel skrętny i można "łamać" agregat na 90 stopni przy nawrotach) Maszyna idzie lekko. Fabryka do samej talerzówki podaje minimalną moc 80km. Zastosowałem wózek zamiast hydropaka bo mam rozrzucone pola w promieniu od 10km o 40km więc jechać po naszych górkach z bujającym się ciągnikiem było mi nie na rękę. Głębokość pracy ustala się na podnośniku choć ja również ustalałem głębokość na bolcach blokujących ustalenie wału - talerze pierwszego i drugiego rzędu były wtedy równiutko nawet gdy pozycja podnośnika na nawrocie inaczej się ustawiła (to jak Ursusy jeździły). Znajomy pożyczył i ciągał NewHollandem 90km (TD90) bez kłopotu. On wygląda na potężny ale jest to tylko Ares z Amazonne D8 przez ten wózek wydaje się to kawał klamota ale kompletnie nie obciąża podnośnika bo wiemy jak zestaw na hydropaku się podnosi
  12. Jak w temacie http://otomoto.pl/oferta/tl-amazone-d8-ID15HZFI.html
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v