Witam mam taki problem z moim sąsiadem, a mianowicie od kilkunastu lat nie uprawia pola kiedyś jak był jeszcze pgr to to obrabiali a teraz już nic z tym nie rosną. Na polu można spotkać świerki sosny i inne krzaki są to po prostu samosiejki , i również przychodzą tam zwierzęta dziki, łosie i niszczą mi uprawy. Próbowałem gadać aby oddali mi to w dzierżawę ale nie chcą. I moje pytanie czy zgłosić się do urzędu gminy że pole nie jest sztucznie zalesione, i aby wysłali pismo o ścinkę drzew lub odebraniu pola na własność? Proszę o szybką pomoc bo żal mi patrzeć na te 2,5ha ziemi klasy 3 jak się marnuje i jak moje pola sa niszczone przez dziki i sarny a jak niebyło tego ugoru to i zwierząt nie było.