ich przedstawiciel nic nie wspominał o innej płatności niż przelew.
poza tym do ubojni mam ponad 280 km.
trochę mnie dziwi, bo nie mają zbyt dużego przerobu, a jadą tyle kilometrów po towar.
na dodatek od konkurencji słyszałem, że mają słabą kondycje finansową, bo przy większym kupnie biorą kredyty.
może to tylko gadanie konkurencji, a może to prawda. nie mam pojęcia.
jak sprzedam do pewnego kupca z którym współpracuje od dłuższego czasu dostanę ok 2000-2500zł mniej.
warto ryzykować?