Panowie taka oto sytuacja:
Znajomy ma firmę transportową i wozi wankami od października ukraińskie zboże do Niemiec, Holandii, Belgii z firmy handlowej z okolic Częstochowy. Zboże idzie jako polskie bo duże gospodarstwa wystawiają fikcyjne papiery (faktury) i taka firma pieprzona ma podkładkę, że handluje polskim zbożem a nie ukraińskim, a polskie zakupione w żniwa leży i czeka na sprzedaż. Tak to niestety wszystko wygląda w naszym kraju ...