Mam taką sprawę ze sąsiad mi zarzucił ze u niego w tytoniu, ktory posadził tydzien temu sa uszkodzenia po Agritoxie, ktory zastosowalem w pszenicy jakies 2tygodnie temu, uwaza ze jest uszkodzone nawet kilka rzadkow, a sam zauważył ze pierwszy od miedzy jest najlepszy i teraz co, ciecz w cudowny sposób ominela pierwszy rzadzek i przeszla na kolejne? dodam ze nie bylo zadnego wiatru i nie zwiewalo cieczy, na krzakach nie ma żadnych charakterystycznych śladów uszkodzenia takich jak przebarwienia pozwijane liście, czy pousychane, jego pole jest dluzsze niz moje z pszenica i tam dalej wyglada jego tyton tak samo, nie ma jakiejs lini czy cos, ktora sugerowalaby ze to ja przypalilem mu tyton opryskien na zboże, według mnie to posadził po prostu byle jakim tytoniem z palet bardzo nierownym, bo duze krzaki sa zielone i ladnie wyglądają, a te male jak wyglada tak wygladaja, albo po prostu gnije mu bo,nie zabezpieczyl w tunelu, co o tym sadzicie bo według mnie to nie ma zadnych dowodów, stwierdzajac ze tydzień po posadzeniu juz widzi ze mu nie rosnie chociaz dopiero co sie przyjal i jest dosyć zielony