Powiem tak, ja bym się z tym nie paprał. Pierwsze co to zatrudnienie odpowiednich pracowników ( u nas obecnie jest sporo z dużą wiedzą, poupadały wielkie doświadczalne gospodarstwa ), na mleko miałbym zbyt w niemczech, u znajomego kontrahenta, gdzie ceny są nieporównywalnie lepsze. Oczywiście nie mówię, że na 100% zacznę się w to bawić. Na oku mam jeszcze jedną, również dochodową inwestycję, więc bardziej pół na pół obstawiłbym to. Dalej nie uzyskałem odpowiedzi, proste pytanie : ile zostaje tak naprawdę z takiej jednej krowy ?