Wy się martwicie żeby nie popalić herbicydami bo idzie do góry a ja się cieszę, że mój zaczął odbijać.. jakieś błędy na jesieni popełniłem bo to pole jest jakie jest i w jednym miejscu jak się wydaje, że jest fajny to w innych gdzie się nie chodzi to widać właśnie teraz jaki był.. i mszyca pewnie, może odmiany średnio dobre na mój region, może niepotrzebnie drugi raz skracany.. ehh, ale chyba jednak zgłoszę do ubezpieczyciela, bo są cienkie miejsca z obsadą, może parę zł się zwróci 😉