Anglik jak by był w naszym kraju tzn .w naszej sytuacji to " jak dziecko we mgle " Pracowałem tam 6 lat a wyjechałem przed wejściem Polski do UE .Zaczynałem na wizie studenckiej .
Według ówczesnych miłościwie nam panujących polacy nieudacznicy ,którzy wyjechali po 2004 roku radzili sobie wyśmienicie .
Problem zrobił się tam taki , że nie ma kto robić - za dużo lordów i ciapatych .Zywność też podrożała .
U nas natomiast za dużo urzędników i partyjnych .Nie ma już kogo skubać .