I właśnie na taką postawę liczy przemysł, koszty sprzętu nawozów i chemii podrożały nawet bardziej jak praca i paliwo. Tak każdy podejmuje decyzje sam, ale po,co dotować własnymi pieniędzmi przemysł i handel który mam rolnika od lat za nic. Żaden z przetwórców nie będzie dokładał do rolnika, mało tego i tak podniosą ceny swoich produktów . Klient zapłaci więcej bo przecież większe koszty produkcji inflacja itp. Rolnik dołoży, im zostanie więcej, zużyjesz ten drogi sprzęt, na nowy ci nie zostanie. Ciekawe czy prezes zakładu dał sobie podwyżkę, czy pracuje za darmo bo przecież ma zakład na utrzymaniu? A wzrosły koszty energii i pracy……….panowie to jedyny moment na wywalczenie racjonalnych cen za płody rolne od 30 lat, nie było istotnych podwyżek , 30 lat temu za równowartość tony ziemniaka dało się przeżyć miesiąc ,teraz sam sobie odpowiedz. Dlaczego sklepy maja często 200 marży , bo klient może zapłacić tyle a rolnik tanio sprzedaje. Ale każdy musi sam sobie odpowiedzieć, czy opłaca mu się produkować ziemniaka na zero ,czy lepiej wydzierżawić ziemie za 2 tysiące.