W rolnictwie nie patrzy się na kalendarz, bo pogoda jest wyznacznikiem pewnych prac.
Kiedy jest sprzyjająca pogoda, to można sobie odpuścić prace w polu w niedzielę, ale zwierzęta muszą być obrządzone we wszystkie dni tygodnia.
Żniwa przebiegały sprawnie do 15 sierpnia. Po tej dacie przyszły deszcze takie, po 50l/m w ciągu doby i zrobiło się bagno w polach. Kombajny taplają się w błocie.
Stoją niepodokaszane jęczmienie, pszenice, pszenżyta, łubiny, gryki.
Zaawansowane są żniwa w 90%. Jednakże spóźnione są terminy siewów ozimin. Rolnicy nie pamiętają takich żniw. Są pola na które już tego roku się nie wjedzie, bo stoją na nich bajora. Dni mamy krótkie i temperatury za niskie aby obsuszyć ziemię.
Bizon po prawej ma jeszcze do koszenia 15 hektarów łubinu i kilka gryki. Czekamy aż pola obeschną, bo bagno po ostatnich opadach.