Zakładając że w tych Twoich historyjkach jest choć odrobina prawdy to;
Paweł ma tu sporo racji , ten gostek nie poszedł do jakiejś nieznajomej - tylko do osoby którą znał .
Już samo to że tam poszedł z nadzieją , o czymś świadczy.
Kolejna sprawa - ta Twoja znajoma jest czy tam uchodzi za porządną - nawet gdyby do czegos doszło to nie miała by w tym żadnego celu , żeby tobie czy komukolwiek o tym opowiadać .
Swoją droga dziwne to troche, że dziewczyny tak ci opowiadaja o swoich przejściach tego typu ... Niedawno pisałeś o jakiejś mężatce, która odeszła od męża i tylko ty wiesz dlaczego , nawet mąż nie wie .
Znalazły sobie powiernika ? Wątpię
Pisząc o tym publicznie udowadniasz że jesteś osobą, która sekretu nie dochowa .Lubisz fantazjować? Może zacznij pisać romanse