Bendiks oddam jeszcze do tego fachowca, moze naprawi a moze znajdzie inny, jak nie to będę myślał dalej. Po rozkręceniu rozrusznika zobaczyłem że podczas naprawy elektryk przetoczył komutator, do tego stopnia że jest gładki (zostało kilka niewielkich rowków), i może dlatego powiedział żeby go oszczędzać, wiec zastanawiam się co moze się w takim rozruszniku jeszcze zepsuć, bo jeżeli kwestia jego poprawnego działania przez kilka lat byłoby tylko wymiana wirnika i bendiksa, to jednak byłoby to bardziej opłacalne niż kupno szybkoobrotowego, który raczej jest mi zbędny i rożne opinie o nim czytałem, a w zimie ciągnika prawie nie używam.
Nie chce być "mądrzejszy od innych" ale rozważam rożne opcje, bo przecież rozruszniki jak i alternatory to elementy możliwe do regeneracji, więc jezeli obudowa jest cała, tulejki/szczotki nowe to co tam się może zepsuć, wirnik, cewka i bediks?