Wbrew pozorom malina dość płytko się korzeni. Skoro uważasz, ze ma dużą zawartość próchnicy to powinno być dobrze, moim zdaniem ta gleba nada się pod uprawę malin, z tym że jak już ktoś wspomniał najlepiej na zagonach, a wtedy nawadnianie niezbędne. Zanim doprowadzisz ten ugór do użytku minie min. rok więc obserwuj czy i ew gdzie woda stoi. Co do orzechów to chyba dałbym sobie spokój na tym terenie...nie widzę sensu wymiany gruntu pod sad orzechowy. Poza tym to chyba nie jest aż tak opłacalna uprawa. Jeśli odwiedziliście w Polsce jakąś owocującą plantację szczepionych orzechów to poproszę o namiar, sam chętnie bym taką obejrzał
Czytałem już gdzieś o sadzeniu malin w młodym sadzie orzechowym, właśnie z tego względu, że nie wymaga intensywnej ochrony chemicznej. Jak to wygląda w praktyce nie mam pojęcia, myślę ze można wypróbować, ale raczej na mniejszym areale.
Co do literatury to z aktualnych pozycji "uprawa malin i jezyn" Danka, polecam też książkę Pawła Wójcika, o ile dobrze pamiętam - "nawożenie roślin owocowych". Na początek możesz poczytać to http://www.inhort.pl/files/FAPA/sadownictwo/Producent/MALINA-PRODUCENT%20II%20K%20A.pdf