Witam wszystkich.
Potrzebuje "pomocy", dobrej rady w sprawie wyboru ciągnika.
Posiadamy gospodarstwo o pow. 16ha uprawy to głównie pszenica i fasola jaś.
Obecnie posiadamy zetora 7211(kiepski stan) i C-330, ze sprzętu to pług zagonowy 4 skibowy grudziącki, agregat uprawowy 2.5m i spreżynowy 2.8m, siewnik poznaniak 3.2m, talerzówka 2,2m opryskiwacz 400l
W orce zetor nie ma co ukrywać ma co robić. Oram na drugim biegu, ponieważ na 1 się trochę grzebie. w agregacie chodzi też dosyć ciężko szczególnie za pierwszym razem po orce.
Teraz konkretnie: Mam możliwość kupienia w cenie okolo 54 tys zetora 5340 z 97r (3,6tysmth) stan ciągnika jest w perfekcyjnym stanie, gość bardzo dbał o ciągnik i go nie przeciążał, nic nie było malowane, oleje wymieniane na czas itp.
Teraz pytanie: Czy opłaca się taki ciągnik kupić w moim przypadku, ponieważ moc jest porównywalna 7211 do 5340 wiem ze dochodzi tutaj przedni naped ale czy "poczuje to w polu"?
Wybrałem się ostatnio do paru komisów i poogladałem zagraniczne marki i powiem ze mam mętlik w głowie praktycznie kupuje sie kota w worku. Jedyny ciągnik który mam obecnie na oku to renault ergos 105 wersja komunalna bez prawych drzwi przebieg niby 7 tys mth stan zgrubsza może być cena 49 tys.ale to dalej kot w worku a boję sie bardzo o jakas kosztowna awarie poniewaz na ewentualna naprawe moze zbraknac kasy. Reszta ciągników które ogladałem to pół ceny nie jest warta co chcą handlarze.