Chrzciny robiliśmy w domu, mieliśmy wynajęty namiot w ogrodzie plus babki do gotowania. Nic taniej nie wyszło. I tydzień zamieszania. Na 10-20 osób samemu by można było robić ale więcej to już nie jest tak łatwo, bo na jednej patelni i dwóch garkach tego nie przygotujesz