Tu trochę inna bajka jest. Przekręcając wajchę od wyboru strony wywrotu, automatycznie zawór odcina jeden siłownik albo drugi, albo zostawia zasilone oba. Taki dziwny rozdzielacz jest, rura wchodzi w środek i kręcąc się zmienia obieg, ot takie ustrojstwo.
Jeszcze muszę zobaczyć na spokojnie co i jak, bo coś mi się blokuje ta wajcha właśnie, mam nadzieję, że tylko mechanicznie gdzieś się zacina
W Lubartowie to wiem, że jest hydraulika, w Łukowie chyba też jest z tego co się orientuję.
Czemu pług sprzedajesz?