Dmc 7490 kg a wożę po 6 ton to jest taka norma ze silnik nie odczuwa bardzo i nie dobija, po prostu jedzie się w miarę przyjemnie akurat po drodze nigdzie nie ma krokodylków bo myśle ze gdyby byli taka jazda by się szybko skończyła
Chodzi Ci pewnie o to ze robi odpryski ? Wszystko zależy od ustawień posuw, napięcie, to jaki masz drut, jaki gaz ile tego gazu ... np pokrętło od posuwu drutu jest bardzo czule i ja tak ustawiam do max 2,5. Przy natężeniu 120-140 amper. Mieszankę gazu dwutlenek+ argon ustawiam na 10 l/min i spawa się bardzo ładnie
Nie ten jest tylko pod 400v
Zabieraliśmy wtedy 2 kurniki wiec jednego dnia się nie wyrobiliśmy bo było trochę materiału. Wiec ferdek został w kurniku, a wyszło tak fartownie ze akurat końcówka zmieściła się na jedna przyczepę wiec na drugiej wrócił ferdek 😊
A z tych duperelek to tez mi dołożyli reduktor (ale taki mały bez rotametru ) rękawiczki 5 kg drutu pastę , spray . Fajnie się nim spawa. Kumpel ma taki już z 6 lat i spawa bardzo dużo, grube materiały na natężeniu 7, czyli jakieś 200 amper to przez ten czas wypaliło się gniazdo od masy. I tylko tyle.
Dokładnie tak jak mówisz gdy tylko wskazówka obrotomierza dotknie zielonego pola, czyli 1500 obr/min górka mu nie straszna chciałbym żeby taki silnik był w ciągnikach 👍🏻 14-15 litrów spokojnie mu wystarcza
Kuba biorąc pod uwagę pieniądze jakie za niego zapłaciłem 5 lat temu czyli 21 tys zł to polecam jak najbardziej. Dołożyłem do niego rozrusznik magnetona, akumulatory, i błotniki plastikowe a i jeszcze siłownik c125 ogólnie jestem zadowolony mało pali, siły ma jak na 80 km, przez te 5 lat nie było najmniejszej awarii