Mędrcy świata, podpowiedzcie bo już nie mam siły...Kiedy desykować? Na kilku polach mam to samo - z daleka patrzysz na pole - brązowe, prawie nic nie kwitnie (na jednym ksztynka na drugim wcale)....podchodzisz bliżej i tak to wygląda...strączki są w 30-40% zielone albo zielono-szaro brązowawe. Czasem koncowe 30% jest zielone, czasem caly strączek jest zielonkawo szary, a te 30% strączka jest brązowawo-szare. Ziarno w koncu strączka jest w większości zielone. Natomiast w dole strączka brązowe...nawet w 5% juz wygląda na wysypane, a w 20% jest brązowe i ladnie siedzi w torebaczkach. I co z tym robic, czekac az sie dalej wysypie na dole a na gorze zielone zzolcieje...czy desykować już...Szkoda bo ziarno jeszcze jest, pole czyste...jak takie zielone to zagotuje się od razu, jak wrzucimy na suszarnie to nie wiem czy to mozna juz uznac za dojrzale...bo to to ziarno jest soczyste jeszcze....A jak dalej czekac to z kazdym dniem sie bedzie wysypywalo....