Tak mi sie przypomniało Jak na początku lat 90 wyprowadziłem sie do puszczy i mieszkałem razem z końmi w stajni to żona sie zlitowała i przed zima zafundowała mi przyczepę kempingowa ,ale nie NIEWIADÓW
A co sie potem w niej działo to na książkę sie nadaje ale dopiero po mojej śmierci