Gdyby taka zasada obowiązywała to ja bym nigdy nic dobrego nie łyknął Ja pije dopiero po dwudziestej pierwszej ,a u mnie w Puszczy o tej porze to towarzystwa nie znajdziesz A jak kogoś chce zaprosić to mi odpowiada że on po nocach nie pije bo niby kto go będzie widział napitego