Spoko. Widzisz jak miałem mercatora to przy awarii jeden telefon, godzinka jazdy autem i jestem z częściami spowrotem. Żadnego czekania... A takich awarii gdzie musiałem zjeżdżać z pola były 3, przez 400ha jakie ten kombajn skosił u mnie. Zobaczysz ile czasu będziesz kopał jak się wyspie bizonowski magiczny dyferencjał...
O jd którego teraz mam, nie będę pisał bo i tak nie uwierzysz że można przejechać 100ha smarując i lejąc paliwo.