Piszecie do mnie jaki zakład. Sprawa wygląda tak, że trzymamy byki 2 lata aż pewnego dnia ktoś przyjeżdża i proponuję nam cenę a my się na to godzimy. To nasz towar i to my tyle czasu na to poswiecilismy a ktoś przyjedzie i zarobi w jeden dzień tyle co my w 2 lata. Kupiłem od znajomego cielaki i mi mówi ze za byka dali mu 12 netto- z ciekawości tego samego dnia podzwoniłem i spokojnie można było dostać 13.5 netto. Sami sobie psujemy rynek. Zanim coś sprzedacie to się zastanówcie czy chcecie za tyle robic i to ze ktoś przyjechał samochodem i stęka ze więcej nie da bo musialby dołożyć do interesu to nie znaczy ze trzeba się nad nim litować i mu sprzedac. To jest odpowiedź skąd te 8%