Skocz do zawartości

Prodigy7

Members
  • Postów

    27
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

105 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Prodigy7

Praktykant

Praktykant (3/14)

  • Collaborator Unikat
  • One Month Later
  • Week One Done
  • Dedicated Unikat
  • First Post Unikat

Najnowsze odznaki

1

Reputacja

  1. Teraz 10, noc nawet do 2, jutro około 15, jutrzejsza noc 6, pon 21.Płatek już zaczyna leżeć. Zabieg to boskalid+protio+śmierdziuch. Doradź szefie jechać czy poczekać do pon?
  2. Gdzie wyczytałeś, że ktoś daje na 5t przy kosztach 3,5k?
  3. Przecież pszenica nie potrzebuje tyle makro co rzepak. Jeśli zakładasz plon załóżmy na 5t i dajesz mu tyle składników, a on oddaje 3t to gdzie jest reszta składników jak nie w ziemi.? Komu jak komu, ale Tobie nie muszę o tym przypominać, prawda?
  4. Oczywiście, że tak. Azotu dawałem 2x 250 po 1750, a znajomy nawet 750kg, ale to już nie na moje gospo takie ilosci, kizeryt po 1250 kupowany. Tu się robi różnica z zakupami całosamochodowymi, a "obszarnikami" jak ja co kupują po 3 czy 4 tony. To samo chemia jedni kupują po litrze, a inni po 20 i też parę procent się robi. Trzeba robić swoje i tyle.
  5. Wszystko, staram się żeby nic nie umknęło, ale wiadomo jak to jest. Tak jak wspomniałem środki liczę jako każdy zakupiony, a jeśli coś tam zostanie w butelce to traktuję jako zysk na przyszły rok i tyle. Może nie do końca rzetelnie, ale koniec końców i tak wszystko ląduje w jedynym portfelu. Takie rokroczne obliczenia traktuję raczej jako orientacyjne, bo jaka uprawa by to nie była trzeba patrzeć w nieco dalszej perspektywie.
  6. Na robalach nie oszczędzałem i nie będę to pewne, nie mam czasu i ochoty jeździć co kilka dni cyperkillem. Może grzyb troszkę lżejszy będzie ze względu na stanowiska. W sumie to NPK na pszenicę, na jesień pójdzie po rzepaku tylko delikatnie lub wcale w zależności od potrzeby i tu się robi już jakaś oszczędność. Zawsze wychodziłem z założenia, że lepiej włożyć 100 za dużo niż czegoś dać za mało i żałować. U mnie nawet licząc 5000 kosztów i porównując to do kondycji rzepaku to jeśli nie wymrozi i nie wysuszy to 3t odda, a więc coś tam zostanie.
  7. Nie, usługi to tylko kombajn. NPK 1500, N 900, MgS 250, wspomniany kombajn przyjmijmy 600, środki grzyb/regulacja ok 600+ robak( nazwijmy to "górna półka") + paliwo, podatek, jakaś amortyzacja sprzętu. W sumie jeśliby odliczać część środków które zostaną mi na przyszły rok to może nieco mniej, ale na pewno nie mniej niż jakieś 4600. Po tym co piszecie muszę usiąść i pomyśleć gdzie coś urwać na przyszły sezon.
  8. Rozumiem. Usiadłem ostatnio w wolnej chwili to całość zamknie się u mnie w okolicach 5100zł. Nie wiem czy to dużo, czy mało.
  9. W jakich kwotach średnio zamykacie temat kosztów na hektar rzepaku? Jak wiadomo nie sztuka włożyć tylko zarobić.
  10. Mój Derrick też nieśmiało kilka kwiatków na polu. Pytanko: czy jeśli w rozwijających kwiatkach siedzi słodyszek to narobi szkód? Zielone pąki czyściutkie.
  11. Czy mocno, czy nie to już zależy od mieszaniny. Gdzieś na forum czytałem o testach zakwaszania i okazało się, że pH zmieniało się (i to nie mało) w funkcji czasu. Sam nigdy, aż tak się nie zagłębiałem.
  12. Kwas borowy nie powinien przynajmniej znacząco podnosić pH cieczy. Ja z kolei do zakwaszania polecam pekacid. Kupiłem (może ze 2 lata temu) kilka woreczków i tak powolutku się zużywają, a cenowo na tamten moment wychodziło nie dużo drożej. Płaciłem chyba 250 za 25 kg i przy twardej wodzie spisuje się świetnie. Minusów poza trochę wyższą ceną zakupu nie widzę.
  13. Ja dzisiaj rozdziałem drugie dawki i spokój. Poszedł azot w formie saletry. Azotany praktycznie się nie ulatniają, a biorąc pod uwagę prognozowane przymrozki i jeszcze jako taką wilgoć, straty ogólne myślę max 5%, więc zestawiając to z chęcią podania azotu w terminie, uważam, że warto. Jednak to tylko moje obserwacje, na moich polach.
  14. Tydzień temu poszedł kizeryt przy -2 (przy gruncie zapewne -3,-4) to twardo jak na asfalcie było. W czwartek u mnie -3, wjeżdżam z azotem. Nie ma się co zastanawiać, bo wilgoci będzie coraz mniej.
  15. Dzięki za pomoc, bazując na Twoich doświadczeniach jeśli zakup dojdzie do skutku, uważam że lepiej wysiąść raz czy dwa więcej, a mieć dobrze rozsiane. Będę się jeszcze zastanawiał czy nie wybrać czegoś innego, ale biorąc pod uwagę stan, możliwości i cenę chyba się zdecyduje. Jednokomorowa skrzynia to dla mnie bardzo znaczący argument.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v