Właśnie po przejechaniu dwa razy w koło miałem taki sam pomysł żeby wziac pająka do siana i jeździć rozwalać pokosy bo to była istna sieczka że słomy ale jakoś udało się w siatkę ja owinąć jakimś cudem ale takiej słomy paskudnej dawno u siebie nie widziałem ale jak widać nie tylko to było u mnie.
Wczoraj Tadeus skoszony, wilgotności nawet nie mierzylismy bo nie było sensu jak pszenica obok skoszona miała 11 procent. Plon około 6 ton dało z hektara ale słoma? Jeszcze takiej sieczki ze słomy to w życiu nie widziałem grzyb ją dobrze trącił a teraz poczekac byłoby po deszczu kosić.. W ogóle słomy by nie było.
Tadeus, czuć żniwa, ziarna już niektóre twarde ale pole mozaika. 70 procent upalone a 30 procent jeszcze słoma zielona i nie śmiało dochodzi. Mam nadzieję że te 5.5 tony z hektara uleci choć kto to wie co się przed zniwani pojawi jeszcze za pomsta.. 🫣
U mnie 8 litrów ale 5 km dalej w Wohyniu po wyrywane drzewa, dachy, widziałem rzepaki wymlucone, kukurydzę leżą jak i zboża, pszenica też gradem dostala.. Serce się krajało jak jechałem i widziałem ten widok po burzy jak ludzie walczą o dobytek
No i widzicie choopy jak powiat radzyński nie jest jakiś ogromny a jaka rozbieżność w opadach u innych w powiecie jest ogromna na przełomie kilku kikometrow. Będą miejsca że sypnie zboże wręcz świetnie a drugi z z innej miejscowości oddalonej o 7 km będzie mówił Ty w uja robisz bo tyle na pewno nie mogłeś ukosic🫣
Wiesz, mam przykład gdy u mnie spadło 30 litrów deszczu na początku czerwca a w drugiej miejscowości leżącej 3.5 km ode mnie było tam ponad 50 litrów.. I co poradzisz? To już nie od nas zależy tak samo wczoraj Radzyń ładnie padało był lekki grad, Paszki Borki tam woda droga asfaltowa płynęła a ja w dziurze opadowej na obrębie 4 km w opadzie i skromne 4 litry.. Ale jak na ta chwilę jest dobrze
Tadeus...opady za maj 31 litrów a czerwiec jak na razie 71 litrów. Ziarniaki w kłosie porządnie nalane, Północna Lubelszczyzna okolice Radzynia Podlaskiego.
Ja juź nic nie planuje wjeżdżać, niech sie dzieje co ma być...na razie zdrowe liście po T2 Praxior 1l na hektar..starczy kosztów choć w tym roku to i tak nie będą duże koszta a zboża cieszą oko.
Tadues wypuszcza już pylniki. Wody jeszcze mu trochę dać na nalewanie ziarna, na razie za maj u mnie 20 litrów. Drugie zdjęcie moja pierwszoroczna dzierżawa, poprzedniemu właścicielowi nic tu się nie rodziło🫣
Tadzik zaczyna się porządnie kłosić, T2 zrobione w czwartek 14.05. przed opadami w których spadło 15l deszczu...oczywiście środkiem Praxior plus cyperkill. Wygląda dobrze jestem zadowolony z decyzji które podjąłem.
Stan na 22.04.2026 po dwóch dawkach 130N oraz grzybówce T1 Forapro. Gleba 3b/4a więc się jeszcze trzyma dobrze mimo niedoboru wody..ale jak tak dalej będzie z brakiem opadów to tak kolorowo nie będzie.
W tam tym roku na 5 klasie przewaga z lekką czasem 4 sypnęło przy 117N 6.5 Tony oczywiście Tadek ale tak jak mówisz, obornik i płodozmian..sam kombajnista w bizonie był w szoku bo z hektara 5 razy musiał sypać ale coś w tym jest....zboże po zbożu to gówno, a jakiś płodozmian..ziemniaki, strączki itp. coś w tym jest.
Rozmawiałem z gościem jednym to mi powiedział że on nie jedzie z azotem w zboza bo przymrozki są...i co będziesz się z nim kłócił 🤫
Powiem Ci niech wyparuje dla innych ze swoją tezą😅 saletrosan w pazdzierniku kupiony po 1500 a saletrzak po 1380 to nawet nie szkoda teraz rzucić po 130N ale jakbym teraz kupował nawóz to mocno bym się zastanowił bo pracuje w składzie nawozów to wiem co mówię, jak i Wy wiecie przelicznik kalkulacji.
Tadeus dostał 250 kg/ha Saletrosanu na strzał, jednak po przymrozku było najlepszym wyjściem...po dwóch dniach już granuli praktycznie nie ma. W czystym na dwie dawki planuje podać 130N.
W tym roku około 180 kg na hektar, w tam tym było 200 kg...zalecana norma wysiewu od 170 do 200 kg...klasa ziemi 5 ale powoli się jakoś o nią dba,3 lata wapnowana i coś tam z niej się co nie co zbiera przy dobrych opadch na wiosnę
Siane 20 września.