Witam Panie i Panów
Temat trochę trudny. Wiele lat temu dostałem 4 hektary ziemi w spadku ( z podziału gospodarstwa po dziadku). Resztę ziemi rodzina sprzedała a ja się zaparłem i powiedziałem że dziadkowizny nie sprzedam :) Poszedłem w inną stronę niż rolnictwo i ziemię powierzyłem innym co się na tym znają, niestety. Przez wiele lat oddawałem ziemię w uprawę dosłownie za darmo, nie chciałem nic tylko żeby był podatek opłacony przez użytkownika i pole utrzymane w dobrej kulturze. No i właśnie... czasami podatek musiałem płacić sam a pola porośnięte chwastem bo jak użytkownicy powiedzieli "my tam inwestować nie będziemy bo to nie nasze ". Że tak powiem to mnie szlak trafił i po sezonie wypowiedziałem dzierżawy. Teraz planuje zająć się tym sam :) Plan jest taki żeby pójść w warzywa, i zastanawiam się czy jest jakiś rynek zbytu w zachodniopomorskim ? Przyznam że pracuje w systemie zmianowym tzn. 6 tygodni w pracy i 6 tygodni w domu, także miałbym czas żeby zająć się ziemią :)