Nie udzielam się, bo zrozumiałem, że wystarczy mieć inne zdanie niż „większość” lub odnosić jakieś sukcesy (w uprawie np), by być tutaj albo wyśmiewanym, albo „sprawdzanym”. Usilnie sprawdzanym. I wtedy trzeba wszystkim „udowadniać”, bo ta „wiekszosc” nie potrafi najzwyczajniej w świecie uwierzyć. A najtrudniejsza wiara tutaj to ta, że ktoś mógł zarobić więcej.
A skoro on musiał coś Wam udowadniać, to do czyjego pola miał się porównać jak nie do pola sąsiada? Porównałby się do jakiegoś innego, to powiedzieliby, że pola oddalone, inne warunki były i temu u niego lepsze. Wysmiewaczy tu pod dostatkiem. A ludzi z realną wiedzą coraz mniej, tutaj pozwolę sobie znowu przywołać Agresta