Bo Ty przeliczasz wszystko na hektary zbyt ograniczone pole widzenia masz jeżeli drożeje paliwo to zdrożeje żywność a zakupy też robisz jeść coś musisz samochodem też jeździsz pójdziesz do lekarza za wizytę też ci podniesie zaraz bo lekarz będzie chciał na wczasy lecieć na Malediwy to też będą droższe bo ceny biletów za samolot wzrosną płace też będą musiały wzrosnąć bo ci co mają najniższą powiedzą szefie wydawałem 400 zł na paliwo na dojazdy a teraz już wydaje 800 za stancje która wynajmuje też mi chłop podniósł o 300 zł jedzenie w sklepie też zdrożało sam szef wie muszę dostać podwyżkę szef podniesie pracownikowi doliczy do tego co sprzedaje albo produkuje i tak to wygląda.