Agrohobby
Members-
Postów
22 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Agrohobby
-
Mogłem być źle zrozumiany, dlatego wyjaśniam o co mi chodziło... Wiem, że mogę się mylić w wielu kwestiach... Zgadzam się Polska nie jest potęgą gospodarczą tak jak każde inne państwo w UE( Polska to obecnie bodajże 6 gospodarka UE). (A 20 świata.) ... Zamknąć granicę chodziło mi dla nielegalnych imigrantów( których serwuje nam UE pod groźbą absurdalnych kar. Co do eksportu kurczaka, tak jesteśmy dużym eksporterem, a mimo to importujemy ogromne ilości odpadu drobiowego i innego m.in. z zachodu (dokładniej to zagraniczne firmy w dużej mierze to robią), "odpad" ten sprzedawany jest m.in. w marketach i robią nim dumping ceny np. wspomnianego kurczaka czy innego produktu rolnego). O tym, że trują tym odpadem ludzi to chyba nie trzeba mówić ( bo przecież cena odpowiada jakości). Polski kurczak z rzeźni niedaleko mnie idzie niemal cały na export do Wielkiej Brytanii ( która opuściła już ten chory system... Może was zaskoczę, ale Polska pobiera cła i to dość duża kwota( idąca w miliardy złotych), z czego 75% !!!! zabiera UE!!! Dodatkowe cła nałożył bym na produkty niskiej jakości tak jak napisałem np. zboże techniczne ( kilka milionów ton Polska zjadła tego gó**a, mimo tego, że oficjalnie mamy nadprodukcję zboża i żywności, a zalewają nas tanim gó**em !!! ( i na to bym cła nałożył (nie chce ceł na wszystkie produkty (tylko na trujące ludzi niskiej jakości (nazywane przeze mnie odpadami), bo to one niszczą polską gospodarkę)... A może lepiej normy dopuszczenia do sprzedaży podnieść 🤔 i nie można by było tego przywieźć do Polski. Cła dodatkowego na normalną żywność i inne produkty nie powinno się nakładać. Ogólnie niepotrzebnie tu ten temat poruszałem.
-
Hmmm. Polityka UE i dumping cenowy spowodowany tanim importem bardzo niskiej jakości płodów to na wszystkim będzie słaba cena... Jest jeden sposób na powrót normalności to wyjście z UE i koniec z dopłatami ( które powodują zachęcanie do robienia czegoś mimo, że nie ma na tym opłacalności ( lub po wprowadzeniu dopłaty opłacalność kończy się) Ingerowanie w wolny rynek zawsze prowadzi do problemów ( no ale lewicy z UE i nie tylko nie przetłumaczysz, że socjalizm ("neokomunizm" UE z centralnym planowaniem dopłat do tego co chcą) i jego pochodne prowadzą do biedy i wyrównywania w dół. Aby w Polsce ustabilizowało się to trzeba zamknąć granicę, wprowadzić cła na dumpingowe produkty( typu zboże techniczne, odpady z zachodu, śmieci, które składuje się w Polsce, żeby mieć wskaźniki w Niemczech takie jak trzeba)... Ogólnie UE to teraz tylko złe rzeczy może nam zaoferować i w żaden sposób nie opłaci się rolnikom pozostanie w UE( dofinansowania do rolnictwa można robić nie będąc w UE i wiele państw tak robi, żeby rozwijać jedna z najważniejszych gałęzi gospodarki ( bo niestety bądź stety) bez jedzenia to nie da się żyć.
-
Larwa biedronki pokrzywianki. Pożyteczny robaczek podobnie jak inne biedronki, jest drapieżnikiem !!! żywi się mszycami, czerwcami, miodówkami i przędziorkami, a także drobnymi larwami motyli i muchówek i pewnie jeszcze kilkoma innymi szkodnikami. Zarówno larwy, jak i dorosłe biedronki są drapieżne i odgrywają bardzo ważną rolę w naturalnym zwalczaniu szkodników w ogrodach i innych uprawach. Niestety zapiegi na robaka też je zabijają. Naturalnie występuje w terenach górskich i okolicach tych terenów, ale już w Polsce łatwo go spotkać na pojezierzu mazurskim oraz w centrum kraju i nie tylko (szczególnie tam gdzie są naturalne stanowiska pokrzywy.
- 13996 odpowiedzi
-
- owies
- odmiany owsa
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Za dzieciaka każdy miał dobre, a potem to już od człowieka zależy czy jest człowiekiem czy k****.
-
Ooo rzepiara," jak te miastowe infueserki", co pół pola chłopom zdepczą, żeby wrzucić zdjęcia na insta czy inne g**no. . . . . A tak na serio czuła pismo nosem i nie chciała jechać... Jak likwidowałem stado to też taka jałówka była i głupia, bo po pół godziny biegania za nią samą wskoczyła na wagę.
-
Celownik07 jaka dawka? 1,6 l np. golitix + 0,3 l dff (np. legato) czy inne proporcje? Pozdrawiam Serdecznie
-
Zgadzam się, że utarło się, że na piachu owies i żyto sieje się, ale to wiedza powszechna w XX wieku, gdzie był ciut inny system gospodarzenia i powszechny "upośledzony płodozmian zbożowy", gdzie "żyto siało się po życie przez całe życie". Rozwój i upowszechnienie nowych technologi doprowadził do poprawy wielu dziedzin w rolnictwie ( w tym odmian odporniejszych na trudniejsze warunki uprawy)... Co ma nick do mojej wiedzy na jakiś temat? Kolega być może po studiach rolniczych albo z ogromnym doświadczeniem rolniczym, więc zna się na wszystkim i nie popełnia błędów w uprawie... Ja np. popełniam błędy i przyznaje się, że je robię. Z owsem chyba mnie oszukali w centrali, że siałem jary w terminach zimowego zboża? A mówili, że ten Snowbird z KWS to ozimy owies, więc powtarzam po tym co mi powiedzieli jak kupowałem. Nie wiem czemu siejąc jęczmień tylko 1,5t oddaje??? A może siejesz ( kwiecień/maj? Pryskasz od grzyba? Co ile lat wapnujesz pola? Stosujesz nawozy zwierzęce ( obornik lub gnojowicę)? Co ile lat siejesz jęczmień na tym samym polu? Chociaż może w twoich okolicach są niesprzyjające warunki na jęczmień i przez to nie udaję się... ( Nie wiem tego co może prowadzić do tak słabego plonu ( może nieodpowiednie odmiany? może miejscowe warunki? może jakieś błędy? A może po prostu nie lubi tej ziemi i nie chce tam rosnąć. Ogólnie jęczmień to nie żyto, że posiejesz i zapomnisz do żniw i w dobry rok będzie przyzwoity plon i dużo słomy... O jęczmień trzeba zadbać, a i tak może trafić się gorszy rok i słaby zbiór... Może zobacz temat jęczmienia na forum i znajdziesz jakieś dobre rady. Poniżej 3 ton nie bawiłbym się w jęczmień i inne zboża( chociaż ceny zbóż motywują mnie do kombinowania co tu uprawiać zamiast zbóż , żeby nie dokładać do ziemi( piaski niestety są zawodne i szybko tracą wodę)... a ostatnie lata owies i żyto na piasku w mojej okolicy słabo wychodziły. W zeszłym roku zastanawiałem się nad przejściem na ekologię bez zbioru ostatnio modną dzięki dopłatą ( ale to może za kilka lat jak już przetestuje kilka innych roślin, których nie uprawiałem i stwierdzę, że nie ma jednak sensu męczyć się już w piachach)... W tym roku nie mam jęczmienia, ale w okolicy są bardzo ładne ( jak zwykle w mojej okolicy...) Może jak sieje jęczmień to trafiam w sprzyjający rok dla niego?( Nie wiem, ale tylko raz zebrałem poniżej 3 ton jęczmienia ( w mieszance z owsem wtedy w bardzo suchy rok), więc wszystkie jare zboża wtedy słabo plonowały. Jeszcze parę lat temu na piaskach ciut lepiej uddawała się mieszanka jęczmień z owsem( lepiej się krzewią posiane razem owies i jęczmień)... Ostatnie lata owies nie rodził się na piaskach sam i w mieszankach? A jęczmień za to udaje się lepiej.( Biorąc pod uwagę też uprawy sąsiadów, bo nie w każdym roku mam jęczmień lub mieszankę na jęczmieniu( z owsem). Mówię o moich okolicach (woj. łódzkie). Podsumowując każdy ma inną ziemię i inne doświadczenia z uprawami, więc to co udaje się w jednym miejscu, w innym może się nie udawać. Dlatego pisałem, że można zobaczyć co udaje się sąsiadom i jaką agrotechnikę uprawy stosują, bo to zwykle najlepszy sposób oceny co może się udać u nas na polu... Co do opłacalności każdy musi samemu ocenić czy coś się opłaci czy nie. Oczywiście mogę w pewnych sprawach nie mieć racji( i pewnie jest ich sporo)( np. z powodu niewiedzy, albo błędnej oceny), ale dlatego warto rozmawiać w sposób kulturalny, bo może ktoś mnie uświadomi, że nie mam racji w tym czy innym temacie. Pozdrawiam Serdecznie Wszystkim. P.S. Może wróćmy to tematu, o którym powinniśmy tu pisać, bo chyba nie ma sensu tu próbować przekonać innych czyja racja jest... czyli piszmy o łubinie i jego uprawie ( na którego uprawie się nie znam niestety)
-
@krilan06 łubin bardzo ładnie wygląda. Gratulacje udanej uprawy... Też bym chciał kiedyś mieć taki ładny ( jak na razie uczę się na błędach w pierwszym roku uprawy)
-
Pod jęczmień warto zwapnować, bo on lubi pH 6 w górę. Ponadto jak jest presja grzyba w okolicy to trzeba go pryskać we wszystkich terminach ochronnych i dobrze zaprawić do siewu ( wtedy będzie miał dobry start). Co do roślin warto zobaczyć co udaje się w okolicy... I jaka agrotechnika uprawy stosowana przez sąsiadów... W mojej okolicy gryka bez oprysków udaje się( plon nie jest wielki ( bo 1-1,5 tony( w suszę poniżej 1 t może być to zależy od rozkładu opadów), ale nakłady to uprawa, siew i koszenie po przymrozkach lub jak niektórzy robią brona talerzowa... Gryka lubi nowiny, więc po ugorach udaje się bez większych nakładów. Na piachu urośnie też proso( ale chyba nie ma zbytu na nie)... Słonecznik też urośnie ładny ( nie wiem jak opłacalność na nim). Pszenżyto trzeba pilnować, żeby grzyb nie wykończył. Groch udaje się, ale w mojej okolicy tylko z pełną ochroną przed grzybem, robakiem i chwastem robią sąsiedzi... z koszeniem może być problem, bo lubi wylęgać( chyba w przyszłym roku trochę grochu posieje dla testu, bo nie siałem nigdy... Kukurydza też potrafiła ładnie oddać, ale to przy dużej ilości obornika, nawozów i latach z większymi opadami( nie sieje już od 10 a może więcej lat)... Żyta nie ma sensu siać na piachu (chyba, że hybrydę i dopilnować je... Ale cena sprzedaży żyta odstrasza jak większości zbóż)... Gorczycy na ziarno nie polecam na piachu, bo ma wymagania niewiele niższe od rzepaku i bez dużych nakładów nie urośnie dobrze. Ogólnie na zbożu na piaskach to ciężko wyjść na zero... Coraz więcej "ekologów na dopłaty" pojawia się, co sieją, aby posiać i chyba na piaskach taki system UE będzie nadal promować, bo ceny płodów niestety są niskie A ponadto zalewają nas płodami z Ukrainy ( zachodnie latyfundia na Ukrainie produkują te techniczne zboża co od kilku lat jedzą polskie miasta i polskie zwierzęta).
-
Owies jary nie przeżyje chyba że zimowy posiejesz ( to masz 60% w naszym warunkach szansy na udany plon conajmniej raz na 5 lat wymarznie owies ozimy( i 1-2 razy będzie miał słaby rok... Jęczmień podobno udaje się w siewie listopadowym... Nie testowałem ... Najwcześniejszy termin jaki zrobiłem to w zeszłym roku połowa lutego na piachach i był ładniejszy od sianych przeze mnie później ( może taki rok był, że się udał)
-
U mnie na piachu ( w tym miejscu 6 klasa akurat( a dołkami 5)na jednym polu już tak wygląda owies (mniejsza obsada była przy siewie o 20-40kg niż na innych polach, a na ponad 3 ha dopiero szykuje się do tej fazy( 2 dni temu patrzyłem inne pola).( I tutaj może mieć ciut ciepłej, bo lasy go osłaniają od otwartej przestrzeni i rzeki... Chyba nie jest zły jak na tą długotrwałą wiosenną suszę w tym roku( po majówce dostał dopiero azot, bo od siewów było za sucho i dostał azot dzień po pierwszym większym deszczu i potem już były co jakiś czas deszcze)... Przedsiewnie trochę gnojowicy i poplon z zeszłego roku...
- 13996 odpowiedzi
-
- owies
- odmiany owsa
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Polifoska, sól potasowa, mocznik i chyba saletra... sąsiad sypał za każdym razem inny nawóz... Ilość podałem na oko więc mogło to być ciut mniej nawozu typu +/-600-700 kg na te 3/4 ha... W zeszłym roku przy tej rekordowej suszy 2024 miał żyto miejscami do kolan w lipcu, a miejscami normalnej wysokości... Na 5-6 klasie. Podkreślam susza jakiej nie było w mojej okolicy i piachy z przewagą 6 klasy! I to dla żyta było pole obok pola tylko on jeszcze inne błędy popełnił, które spotęgowały to( źle uprawiona ziemia, brak ochrony od grzyba i robaka, nasiona siane x lat( może jeszcze od komuny nie zmieniony materiał siewny), zachwaszczenie pola m.in. perzem)... Efekt był taki, że po zmianie gospodarza po żniwach w tym roku nowy gospodarz ma piękne zboże( ale wyeliminował wszystkie błędy poprzednika, zrobił poplon, dał gnojowicę i trochę obornika, plus normalne dawki nawozów i pełną ochronę od grzyba, robaka i chwastów... Ogólnie różnica między RSM, a granulkami przy stosowaniu w sprzyjających warunkach nie jest duża ( i ciężko ją stwierdzić)... ( RSM bardziej precyzyjnie zadozuje niż granulki)... Jednak przy błędach w stosowaniu jest ona zauważalna gołym okiem... Im mniej opadów tym korzystniejsze jest stosowanie RSM ( z mojego doświadczenia). Chociaż nie ważne jak ktoś uważa granulki za lepsze to nie będę się spierał dla mnie RSM jest wygodniejszy i mniej pracochłonny ( nie trzeba dźwigać bo pompa naleje). W mojej okolicy lubią zboża przypalić granulkami sypanymi przed prognozowanym deszczem, który nie zawsze pada... RSM przy poprawnym dozowaniu rzadziej spowoduje przypalenie zboża.
- 13996 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- owies
- odmiany owsa
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Owies ostatnie lata bardzo słabo wychodzi na piachach... Za sucho jest na wiosnę( częste suszę to zabójstwo dla owsa), a owies lubi wodę na wczesnych fazach... Jęczmień teraz na piachu oddaje dużo więcej niż owies... Tylko trzeba by było PH sprawdzić i ewentualnie zwapnować... Jęczmień na piachu przy sprzyjających warunkach można siać jak ziemia pozwoli, więc nawet w lutym (2-3 dekada) w centralnej Polsce ... Jak ktoś boi się siać w lutym to 2 dekada marca dla piachów w łódzkim. Chociaż bezpieczniej ozimy bo lepiej wykorzysta wodę z zimy tylko jest ryzyko wymarzniecia... Ogólnie zboża na piachach przy obecnych cenach raczej nie są opłacalne...
-
Może niejasno napisałem. W suszę nie daje się nawozów!!! ( Bo to strata kasy... Susza jest to skrajny i długotrwały niedobór wody. RSM jest nawozem doglebowym i lepiej dzielić dawki na przedsiewną i potem dać kolejną (chociaż różnie ludzie robią)... Na słabszej ziemi po zastosowaniu RSM widać dużo lepsze efekty niż po granulkach... Nie namawiam nikogo do zmian nawożenia. Jak dla mnie i na moich polach RSM jest najlepszym nawozem azotowym... Każdy ma inne pola i doświadczenie i jak ktoś woli dla niego wygodniejsze i szybsze, ale droższe i mniej dokładne rozwiązania w nawożeniu to jego sprawa, jego pieniądze i jego czas... Nigdy nie dawałem RSM gdy było za sucho... Lepiej czekać i dać go później przy odpowiedniej wilgotności ( takie moje zdanie)... Nie mam doświadczenia z RSM dla 1-3 klasy ziemi i dla takiej nie wypowiem się ...
- 13996 odpowiedzi
-
- owies
- odmiany owsa
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W suszę nie daje się nawozów... Trzeba czekać na deszcz... RSM rozlany tuż przed deszczem robi robotę... I zawsze na suche rośliny!
- 13996 odpowiedzi
-
- owies
- odmiany owsa
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja dopiero wczoraj pryskałem Metafol Pro 2 l/ha, bo albo wiatry albo mżawki, albo spadki temperatury w nocy. Dzisiaj były u mnie wysokie temperatury przed deszczem i ciut łubin zwinął górne liście( wysoka temperatura + niedobór wody + pewnie ciut ten środek wpłynął... U mnie nie ma presji chwastów ( poza kawałkami, gdzie lubi pojawić się ognicha i trawka ( chwastnica jednostronna), więc doglebówka ładnie wyczyściła pole i teraz poszedł oprysk na zachwaszczenie wtórne... ( Gdyby pogoda sprzyjała byłby z 7-10 dni wcześniej)... Labrador jednak poczekam, bo mnie wystraszył łubin dzisiaj jak się lekko zwinęły górne liście... Teraz pada i ma mocno popadać dzisiaj... Zobaczę jutro jak to zaczęło wyglądać... Raczej pewnie po około tygodniu będzie widać efekty oprysku. Pierwszy rok posiałem łubin i uczę się co i jak. Na małym kawałku ( 4-6 ara) po ziemniakach ekologicznych dla siebie i rodziny wywaliło mi komosę( doglebówka nie dała rady po zwiększonej presji po uprawie bez oprysków)...
-
Chyba jesteś w błędzie. Aplikacja RSM w czasie niedoborów wody a aplikacja granulki. Co potrzebuje wody do tego, żeby się rozpuścić i dostać do gleby... Straty oczywiście są w RSM... Strat przy nawożeniu nie unikniesz. Anegdotę mogę podać taką, że jednego roku dając 150 kg RSM miałem dużo lepsze zboże i plon niż sąsiad, który wywalił około 700 kg ( różnych nawozów w tym NPK) nawozu w 4 dawkach granuli na 3/4 ha. Oczywiście poza ilością nawozów różnica w agrotechnice( sąsiad słabo urabia ziemię, nie likwiduje uciążliwych chwastów np. perz, nie daje nawozów od zwiarząt lub chociaż poplonów i pewnie lista błędów jest dłuższa... Ja też robię błędy, ale uczę się na nich ( zazwyczaj). Może na 3 i 4 klasie nie jest to tak widoczne, ale na piaskach 5-6 klasy różnica jest kosmiczna( przy prawidłowym stosowaniu RSM)... Mówię o okresie niedoborów wody, które są coraz częstsze u Nas w Polsce.
- 13996 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- owies
- odmiany owsa
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Według mnie ( mogę się mylić, ale z doświadczenia moich stosowań nawozów) RSM bije i saletrę i saletrzak i inne azotowe nawozy( może źle granulki stosowałem) tylko trzeba z głową RSM dawać doglebowo ( kiedy jest woda w ziemi, więc na suche rośliny przed wieczorem i dobrze trawić w okienko między deszczami( typu dzisiaj ładnie popadało i zapowiadają za 1-4 dni kilka dni deszczy, więc najwcześniej kolejnego dnia idzie RSM w pole na uprawy( a przedsiewnie zwykle małą dawkę daje chociaż różnie ludzie robią)... U mnie rośliny nadal mają azot, bo nie wyparował jak z granulki niektórym sąsiadom, którzy sypią przed zapowiadanym deszczem, który nie zawsze pada... RSM ( według mnie) będzie wydajniejszy od granulek przy tej samej dawce azotu, bo z granulki straty zanim granulka dostanie się do gleby będą spore ( według mnie, a nie jestem expertem w tym temacie, więc mogę się mylić) kilka razy wyższe... nie znalazłem potwierdzonej badaniami informacji na ten temat( dlatego to tylko hipoteza i można na nią patrzeć z przymrużeniem oka). No, ale nikogo nie namawiam... Ja już granulek nie stosuje od wielu lat... Tylko RSM, siarczan magnezu płynny i mikroelementy ( do dolistnych dodaje RSMu lub mocznik (mocznik w zalecanych dawkach dla danej fazy rozwoju rośliny), RSM w podobnej lub ciut mniejszej ilości co siarczan magnezu.) Chociaż dolistnych już też nie robię w tym roku. A najlepsze dla przyrody nawozy to naturalne-> świńska gnojowica, inne płynne, przekompostowany obornik... Obornik lepiej kompostować. Ewentualnie jakieś strączkowe w płodozmianie można dać i wtedy azotu mniej kupować. Na piachach bez zwierzęcych nawozów i/lub poplonów oraz płodozmianu nie pociągnie się za długo, a i tak może przyjść słabszy suchy rok i słaby zbiór ( mokre lata nie szkodzą raczej na piachu, bo przecież na piachu wody nigdy za dużo (może jedynie ziemniaki mogą zgnić dołkami, ale nie uprawiam już takich ilościach jak dawniej tylko trochę dla siebie) P.S. Jak jest za sucho to żaden nawóz nie zadziała tak jak trzeba, więc pieniądze wywalone w błoto jak dasz w "pustynię" RSM to tak jakbyś go nie dawał.
- 13996 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
- owies
- odmiany owsa
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@Celownik07 Dziękuję za szybką odpowiedź. W sobotę wieczorem będę miał prawdopodobnie pierwsze okienko do pryskania Labradorem. Ewentualnie jak odwołają te deszcze z początku kolejnego tygodnia, więc będę obserwował prognozę ( zwykle u mnie nie pada jak pokazują do 1 mm). Jakie stadium rozwoju łubinu jest ostatnim, w którym można pryskać tym chizalofopem-p-etylu ( m.in. Labrador Extra 50 EC)?? Pojawienie się pąków kwiatowych będzie ostatnim terminem oprysku? Mam kawałek może z 15-20 ara, gdzie muszę prysnąć na jednoliścienne, bo tam zawsze jest presja "trawki" (chwastnica jednostronna). Pozostałe 2 ha trochę samosiewów zboża jest co mi nie przeszkadza. Tak to doglebówka ładnie zadziałała i tylko dwuliścienne po deszczach zaatakowały w zachwaszczeniu wtórnym w dużej ilości. Pozdrawiam Serdecznie
-
Inne rady dla nowicjusza w uprawie łubinu też mile widziane. Z góry dziękuję za wszelką pomoc i wskazówki. Pozdrawiam Serdecznie wszystkim forumowiczów
-
Witam, mam pytanie ile czasu po oprysku Goltix Gold/Metafol PRO przy dawce 2 l/ ha mam czekać żeby jednoliścienne prysnąć Labrador dawkę dolną dam ( 0,75-1l ha , bo perzu nie ma) na trawkę ( chwastnica jednostronna o ile się nie mylę)... (I trochę samosiewów zboża trafia się). Labradorem nigdy nie pryskałem, więc nie znam tej substancji czynnej... Czy deszcz mu szkodzi i jaki zakres temperatur przy oprysku. Pierwszy raz posiałem łubin "dlatego nadal błądzę w ciemnościach"... Na szczęście na tym forum znalazłem jakie opryski stosować, więc możliwe że łubin będzie u mnie dobrym startem. Pozdrawiam Serdecznie
-
Czarny owies kilka lat temu zasialiśmy raz ( pierwszy i ostatni). Polon bardzo słaby w porównaniu do wszystkich odmian jakie kiedykolwiek zasialiśmy (dużo mniej niż połowa tego co powinno być.) Może wymaga lepszej klasy ziemi niż odmiany o jasnej barwie nasion. My mamy 5-6 klasę. Pył z czarnego owsa strasznie gryzie mimo koszenia kombajnem z kabiną. Jak kosiliśmy to za kombajnem szła ogromna chmura pyłu( "nie było widać wsi") Może jakieś postępy w hodowli owsa czarnego są i wyhodowali juz coś na słabe gleby o przyzwoitym plonie. A może czarny owies nie lubi takiej ziemi na, której go posiałem albo wymaga ciut innego sposobu uprawy i jakiś błąd zrobiliśmy. Podsumowując nie polecam słaby plon i pył gryzie strasznie.
