Skocz do zawartości

johnzalaski

Members
  • Postów

    18
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez johnzalaski

  1. Najtańszy na olx 650 zł, a większość 900 zł. Przedpłużki faktycznie stosunkowo drogie vs cały pług! A ścinacze? Te 120 zax2 szt. Tylko otworów nie mam w odkładnicy.
  2. Czyli wyczyścić z rdzy i ogień? Te odkładnice śrubowe na forum i yt robią furorę. Ewentualnie zaryzykuje ścinacze bo nie są drogie. A czy przedpłużki coś pomogą? Bo są w mojej okolicy akurat do kupienia za 300 zł za 2 sztuki. Ja się na rolnictwie nie znam 🤣, ale znajomy rolnik mówił, że lepiej to zaorać żeby obrócić zielone i później talerzówką poprawić. Bo talerzowa na zielone to potnie i trudniej wypełnić chwast. Plan jest taki: - orka - talerzowa x2 - brony ciężkie - Pszenżyto - oprysk! Rok temu to pole było gorszą tragedią, wpakowałem kilka tysięcy w duży ciągnik (kultywator), siew ALE nie udało się pszenicy opryskać i dlatego taki burdel się zrobił. Tym razem oprysk po siewie będzie.
  3. To już przerabiałem 3 lata temu. Po takim po takiej Orce dużym pługiem chciałem to doprowadzić talerzówką to myślałem że traktor rozpołowie. Chcę to sam w końcu ogarnąć, mam około 2,5 hektara tylko Teraz chcę to poorać a następnie za jakieś 3 tygodnie talerzówką i dopiero jakieś tam Wrony czy kultywator Nie wiem zobaczę.
  4. Cześć. Muszę zaorać niewypał pszenicy na ugorze. Mam C330M i unia grudziądz 2 skiby. Pasuje lemiesze wymienić i nie wiem jakie kupić. Są takie z dłutem https://allegro.pl/oferta/lemiesz-1023-oskar-poszerzany-wzmacniany-plug-unia-10919599986 albo tańsze rzemieślnicze za 60 zł Drugi temat to odkładnice chciałbym wymienić na półśrubowe żeby ładniej obracało orane. Te będą pasować https://sprzedajemy.pl/odkladnia-odkladnica-deska-polsrubowa-plug-unia-grudziad-radom-4-e30984-nr69315568 Trzeci temat - jak się reguluje ten pług żeby szedł bardziej do prawej? Na odciągać skręcić? Z górki za 3 biegu szło nawet ok, ale pod górkę bardzo kiepsko bo się ciągnik kopał.
  5. I jak ta orka?
  6. W sensie gorczyca i rzodkiew kiepska pod szybką uprawę poplonu?
  7. Skrzynia na luzie, sprzęgło zablokowane kantówką, pompa hydrauliczna wyłączona. Po spuszczeniu oleju były opiłki. Zadzwoniłem po mechanika i ropownicą wypłukał benzyną trochę syfu i tyle. Oo tygodniu zalałem olej. Zakręciłem 2-3 sekundy na podniesionym odprężniku, a następnie opalił i kilka sekund i wskazówka się podniosła. Na bank kilka sekund dłużej było niż normalnie zanim wskazówka wskoczyła na 4,2 bara no ale przecież to chyba normalne na pustym układzie? Dzwonił sąsiad - też nie zakręci wałem targając za łopatki wentylatora na podniesionym odprężniku. To ja już nie wiem, bo ludzie w necie piszą, że kręcą bez problemu. Nie mam korby do odpalania, ale zapytam drugiego sąsiada bo może mieć.
  8. Chyba coś się zrąbało... Odprężnik podniesiony, sprzęgło wciśnięte, pompa hydrauliczna wyłączona.... A wał stoi w miejscu. To co pisałem wcześniej to po prostu ślizgał się pasek wentylatora, a że ciemno w garażu.... Dopiero znajomy mi lekko zasugerował, że jak nie ma kompresji (odprężnik podniesiony) to wszystko powinno kręcić się luzem. A tu się jednak nie kreci.
  9. Byłem sprawdzić poziom oleju i wiele chyba nie przelałem, bo jest ok 1 cm ponad maks. Między min a max jest 4 cm. Podniosłem odprężnik i za wiatrak ręką da się zakręcić, choć z oporem w pewnym momencie ale to chyba norma. Tylko w jedną stronę idzie lżej, tylko już zapomniałem którą. Czyli upuszczę tego oleju w poniedziałek i się zobaczy. Tylko dlaczego pod koniec tego "aż" 30 minutowego bronowania ciągnik zaczął mieć problem z wchodzeniem na obroty pod stosunkowo lekkim obciążeniem? Jak mi przed remontem przypało tuleje to myślałem że się paliwo skończyło. A tym razem mam wrażenie jakby nie przepalał paliwa. Temperatura silnika maks 85*C.
  10. Filtry paliwa wymieniane przy remoncie silnika ok 100 mth temu. Do dziś oprócz lejącego się paliwa z rurki to pompa "dawała radę". Dziwny zbieg okoliczności byłby, gdyby teraz zaczęła klękać.... Zajrzałem do odmy po przyjeździe i nic tam szczególnie nie było dużo oleju na deklu - dosłownie jakaś mgiełka na pokrywie pod grzybkiem, nic żeby jakoś tam olej wywalało itp. A przed zalaniem oleju wycierałem szmatką pokrywę zaworów. Macie jakiś patent na bagnet oleju? O ile olej "czarny" to widać ile jest, ale na świeżym czystym to na stalowym bagnecie mało co się olej odznacza. Wziąłem ręcznik papierowy i powoli zsuwałem w dół bagnetu i patrzyłem kiedy zacznie być mokry - wychodzi jakieś 3/4 miarki na ciepłym. Do rana przybędzie na bank.
  11. Pomijając uszczelniacze to co by mogło się zrąbać? Czy za dużo oleju ma wpływ na pracę głowicy - zaworów? Mam nadzieję, że nie zatarłem silnika...
  12. Cześć. Wymieniałem olej i było "deko" opiłków na korku - szczegóły w innym wątku. W każdym razie dziś zalałem Superol CC.... Tylko kurde coś mi się pomyliło i wlałem ok 7 litrów oleju. Zalałem olej, otworzyłem odprężnik żeby pokręcić trochę wałem i następnie zakręciłem żeby odpalić. Po kilku sekundach ciśnienie skoczyło na 4 atm - czyli standard. Zapiąłem brony i pojechałem na pole. 4 i 1800 obrotów i tak ok 20 minut bronowania. Od początku coś mi się wydawało, że niby obroty ok, ale na 4 biegu 3 brony (+połówki bloczków betonowych jako obciążenie) i silnik jakby nie miał kopa. Dojechałem do końca pola i kurde silnik nie chce wejść na pełne obroty, tak jakby się paliwo kończyło, z tłumika dźwięk lekko jak "pepesza"? Ciśnienie oleju na ciepłym cały czas 2-4,2 atm czyli tak jak było zawsze. Dałem sobie spokój i wróciłem do domu w sumie normalnie, no ale... Podobnie silnik chodził zaraz po remoncie - słabo wchodził na obroty, chodził tak "twardo" - i wtedy mechanik wyregulował zawory. Tylko teraz zaczął jeszcze gorzej wchodzić na obroty. Jutro jak olej ścieknie to się okaże o ile dokładnie za dużo i odciągnę nadmiar przez bagnet. Czy taki nadmiar oleju mógł zepsuć silnik? Dodam, że pompa paliwa od nowości nie robiona więc od dawna było wiadomo, że nie daje dobrego kopa i trzeba regenerować. Tylko chyba to nie tym razem przyczyna raczej....
  13. Pokazałem wujkowi rolnikowi opiłki i machnął ręką. Mechanik za zrzucenie misy rzucił 300 zł - po namyśle odpuszczam. Zaleje olej (Superol M), najwyżej po talerzowaniu i posianiu polonu zdejmę filtr oleju i będę widział czy tam znów coś się zbiera, a po sezonie na zimę znów zmienię olej i ewentualnie sam zrzucę misę, bo jak widzę w instrukcji to nie jest to skomplikowane.
  14. Właśnie te opiłki nie są typowo metaliczne. Mechanik twierdzi, że to rdza (traktor lata jeździł na wodzie) i teraz to wypłukało z jakiś zakamarków. Ciśnienie oleju jak pisałem praktycznie bez zmian od remontu. Jeśli chodzi o kopcenie to siwo nic nie dymi, czarno to wiadomo, że jak się da w palnik to czarnego bąka puści, ale jak wejdzie na obroty to spaliny "czyste". Pompa główna do remontu bo leje się z rurki przelewu no i od nowości nie ruszana.
  15. Wał nie był obrabiany bo podobno nie był zużyty - w sensie czopy były w dobrym stanie. Gdyby nie puścił oring na tulei to ciągnik po przyłapaniu tłoka odpalał itp, ale zrobiła się śmietana i trzeba było robić . Olej jaki był dawnej to nie wiem, teraz zalany był Superol M. Jeśli chodzi o opiłki to praktyczne 100% to nie są takie świecące tylko jak widać - takie grudki które można kruszyć. Z tym zrzuceniem misy to ile jest roboty?
  16. A trzeba wymieniać jakieś uszczelki profilaktycznie? Trochę jestem wkurzony, bo za czyszczenie muszę zapłacić.... Warto zaglądać do panewek czy nie ma sensu? Generalnie od remontu traktor nie wziął grama oleju, dopiero ostatnio po powiedzmy 4-tym z 6-ciu talerzowań zauważyłem ubytek z 2/3 na 1/2 bagnetu. Tylko po 3 dniach olej znów na 2/3 miarki, kolejne talerzowanie i to samo. Postoi 3 dni olej wraca do normy. Sam nie wiem co o tym myśleć, traktor użytkowany bardzo rzadko bardziej do prac porządkowych na działce (przewożenie na robionych widłach z rurek montowanych na tylnym podnośniku) więc nie wiem czy dawniej stan oleju wracał szybciej czy tak samo.
  17. Cześć. Wymieniałem dziś olej i kiszka - sporo opiłków na magnesach korka oleju. Opiłki takie nieregularne, ciemno szare, coś jakby rdza (?), NIE takie jak po cięciu brzeszczotem. Zwłaszcza jeden kawałek stosunkowo duży. 3 lata temu robiona góra silnika bo dziura w chłodnicy i puścił oring na tulei.... , wymienione panewki. Po 5 mth wymieniony olej przez mechanika. Teraz zrobione ok 80 mth ale 99% to dosłowne jazda na praktycznie z paleciakiem z lekkim obciążeniem, żadnej praktycznie cięższe roboty. Dopiero ostatnie 5-10 mth talerzowanie (2, 3 bieg i 1800 obrotów). Ciśnienie oleju na ciepłym przy 1800 obrotów ok 4,1-4,2, ok 2 bary przy 800 obrotów. Jak patrzę po starych zdjęciach zegarów to ciśnienie oleju bez zmian. Dziś sam miałem wymienić olej ale na magnesach dramat. Przyjechał ostatecznie mechanik co robił remont i mówi, że pasuje zrzucić misę i wymyć ten brud bo czuć na palcu, że nadal coś tam zalega. Ropownica umył benzyną ale ostatecznie misa do zrzutu. Jutro holowanie. Tylko coś wspominał o wyjedżaniu przodem? Serio jest z tym aż tyle roboty?
  18. I jak w końcu się zakończyła przygoda? Bo na logikę to masz to dobrze podłączone.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v