My posiadamy 44 dojne i 60 młodzieży. Wszystko tylko w dwóch oborach żadnych klitek i ręcznej obory. Dodatkowo porodówka na 3 szt na luz.
Na polach i łąkach Pracuje tylko ja i tata, mama dochodzi tylko do dojenia. Pieniądze się zgadzają. Czasu sporo, nawet dużo. Oprzet 40-50szt młodzieży zajmuje +- 30min dziennie mi samemu. Wydojenie z nakarmieniem i oprzetem +-3h dziennie , 30min-40min paszowoz.
jak sobie ktoś pościelił tak ma.
my stawialiśmy halę łukowa jako pierwsi w okolicy 12x33 to kosztowała 60tys brutto na dziś wszyscy stawiają za x2 pewnie. Jak wszyscy na pokaz wielkie maszyny kupowali to my postawiliśmy oborę na młodzież właśnie żeby ręcznie nie robić. Z czasem doszliśmy do maszyn, wszystko nowe praktycznie, z jd lub kuhna i pottingera. Kto jak gospodarzy. A mam znajomych co mają x2 sztuk i problemy z pracownikami, kredyty i śpią średnią 4-5h dziennie i wiele lepiej nie gospodarzą poza ciut większymi maszynami na bank. Ja miałem tego farta że tata ogarniał temat i nigdy nie zadłużaliśmy się. Uważam też że ten co ma te 40-60 dojnych lepiej utrzyma się niż ten co ma 100+. Pracownicy ciężko do znalezienia, coraz więcej chcą, robota dokładana, w czasie suszy szukania i kupowania pokarmów bo z ziemii nic nie rośnie, a rodzinne gospodarstwa tyle przeżyją ciężki okres