Skocz do zawartości

szybkirychu12

Members
  • Postów

    19
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia szybkirychu12

Nowicjusz

Nowicjusz (1/14)

  • First Post Unikat
  • Collaborator Unikat
  • Conversation Starter Unikat
  • Week One Done
  • One Month Later

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Witam, po pracy gruberem zaczął kapać mi olej, z prawej strony ze skrzyni, na lewo od filtra hydraulicznego, taka złota kopuła. To najprawdopodobniej zawór przelewowy, ciekło pomiędzy właśnie tą złotą kopułą a korpusem skrzyni, to zapewne uszczelka. Tylko mam problem z identyfikacją jaka konkretnie. Wstawiam zdjęcie skrzyni tam gdzie się to wkręca zawór. Po rozkręceniu były resztki jakiejś uszczelki ale raczej ciężko o identyfikacje. Jeden znajomy znajomego znalazł informacje, że to może być oring O-RING 42,52x2,62 ( https://bartsparts.com/products/claas-7700040914/), tylko coś mi tu nie pasuje bo mam mniejsze oringi i one na tym zaworze nie siedzą ciasno, więc przy tym byłby luz, no chyba, że ten oring ma wejść w ten otwór w skrzyni i dlatego jest większy. Na zdjęciu słabo widać ale na samym dole na pierwszym od dołu gwincie jest oring, z tym że to chyba jeszcze musi być drugi większy wokół tego, tak sugerują pozostałości poprzedniego uszczelniania, które się właśnie na tym większym kole, jakieś kilka milimetrów od tego dolnego gwintu znajdują i tworzą większy okrąg. Dodam, że cieknie tylko przy włączonym ciągniku, jak jest ciśnienie i jak zjechałem z pola to na ciepłym oleju wręcz leciało porządnym strumieniem. Może ktoś już wymieniał coś podobnego, próbowałem zdobyć ten oring 42,52x2,62, ale w okolicy nie ma nic w takim rozmiarze.
  2. Ale co ty kolego piszesz? Że czego niby nie kumam. Ja na razie to tylko napisałeś, że jestem debilem i tyle, nic z sensem, a później piszesz, że nie kumam. Każdy może czegoś nie wiedzieć, ty jakimś prawnikiem jesteś czy co
  3. Witam, wydarzyła się przykra sprawa i zmarł mój Tata. Był on rolnikiem ryczałtowym. Teraz spadkobierców jest kilka. Czy może ziemia pozostać podzielona pomiędzy wszystkich spadkobierców, natomiast rolnikiem zostać tylko jedna osoba. Byłem w ARiMR i wiem, że jest taka możliwość, ale mam wątpliwości dotyczące rozliczenia podatkowego. Zapytałem pobieżnie w moim Urzędzie skarbowym, to kierownik wspomniała, że to raczej trudna sprawa, ale zakładam, że pomogła czegoś nie wiedzieć/ pomylić się. Ogólnie każdy z kim rozmawiam mówi coś innego. Kierowniczka US powiedziała, że skoro właścicieli jest kilku to np. przy sprzedaży płodów rolnych czy bydła to być może będzie musiała być między nami umowa sprzedaży. Skoro jakaś osoba posiada 1/x udziałów to będzie musiała mi jako rolnikowi najpierw sprzedaż prawo np. do tych płodów rolnych. Zapewne też musiała by się z tego rozliczyć w US. Pytałem także jako to wygląda gdy jest wspólność małżeńska, przecież tam jest więcej niż jedna osoba. Natomiast kierowniczka powiedziała, że wtedy jest wspólność majątkowa i to inna sprawa. Chciałbym Was zapytać czy spotkaliście się z sytuacją, że kilku właścicieli prowadzi gospodarstwo na zasadzie ryczałtu i jak wtedy wygląda rozliczenie że skarbówką. Ponadto przy okazji chciałbym dopytać co trzeba zrobić, żeby rolnikiem ryczałtowym zostać. Wniosek do Agencji z pewnością, ale czy rolnik musi posiadać NIP i REGON czy może wystarczy tylko REGON? Czy trzeba jeszcze gdzieś to zgłosić? Pozdrawiam serdecznie
  4. Witam, mam stary zagonowy pług bez zabezpieczeń. Ostatnio podczas orki trochę za bardzo mu dałem, kamieni sporo i wydarzyła się awaria. Wstawiam zdjęcie, tylko że nie ja je robiłem i słabo widać. Mianowicie część do której mocuje się lemiesz uległa wygięciu. Przy zamontowanym lemieszu jest on dosłownie, prostopadle, jak ściana skierowany w stronę oranej gleby, a część która wchodzi w ziemi jest pionowo skierowana w dół. Wygląda to tak że miejsce gdzie mocuje się pierwszą śrubę jako tako wygląda, natomiast dalej już po łuku ten metal jest wykrzywiony w dół w stronę ziemi. Moje pytanie czy ktoś spotkał się z czymś podobnym. Czy naprawa jest możliwa i w ogóle sensowna? Może podgrzać ogniem i próbować prostować. Tylko jak? Każda rada będzie cenna. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v