Najazd na te sprzęty jest nieuzasadniony. Większość twierdzi, że nic nie będzie trwalsze niż Ursusy itp. 60tkę posiadam od nowości , od 1982 roku. W okresie gwarancji płyn chłodniczy poszedł do oleju i silnik uległ zatarciu, więc średnio wygląda bezawaryjność Ursusa, ale trzymam go z sentymentu bo był pierwszym ciągnikiem na gospodarstwie. Posiadam też dwa C 385, bezawaryjne to one nie były. Jedyny plus tanie części i prostota naprawy. Prawda jest taka, że stare sprzęty wychwalają ci, których nie stać na nowe, żyjąc w przekonaniu, że stare jest dobre, a co nowe jest bee, a z Chin panie to już całkowite gówno.