Weź film, który tu ktoś kiedyś wrzucił z Panem Malczewskim. Mówił na nim o tym, że cena przerzutowego mleka jest w Polsce znacznie zaniżona. I tak się zastanów z czego to może wynikać. Może z jakichś gwarancji ? Wszystkie większe zachodnie mleczarnie podają cenę gwarantowaną. Podają też szacowane wypłaty z zysku. O to mi chodzi. A w polskich firmach z miesiąca na miesiąc. Jakiś pierwszy krok zrobił tu Mlekpol, ale to dopiero krok. Jakoś też przerzut na dłuższych umowach może pojechać do Niemiec za 2,8 Albo i nawet w Polsce w tej cenie sprzedany. Kwestie jakiejś organizacji, kultury w biznesie i planowania.
Dodam, że tak się składa że i w sieci handlowej pracowałem (nie w Polsce) i w mleczarni też, zanim ruszyliśmy z agroturystyką i produkcją zwierzęcą. Więc jako taki pojęcie mam i powiem ci, że pip...ysz jak połamany. Opowiadasz o jakichś jałmużnach, że coś się komuś w głowie przegrzało jak 3 zł za mleko dostał ... masz ty rozum i godność człowieka ? Że ktoś na wesele zaprosił więcej gości, czy samochód zmienił to Ci szkoda, tak ? No powiedz, że ci się gotuje jak więcej rolas dostał raz na jakiś czas. To, że ceny były przegrzane to nie wina rolników, tylko szefów firm. Z bronią może przyszli do biura i cennik kazali wysłać czy na tortury wzięli.
Nie wiem ile tam Ci stopa rośnie. Mamy z braćmi doskonale zdywersyfikowaną produkcję. Mleczne, alpaki, highlandy plus roślinna. Roślinna w podwyższonych wymogach na umowy ... długoterminowe. Nigdy nie korzystaliśmy z kredytów. Chociaż z płynnością problemy kilka lat temu się zdarzały.
Więc nie opowiadaj mi tu srajdku o jakichś jałmużnach czy że coś mi się udumało. Jak ktoś poważnie podchodzi do kontrahenta to powinien mu coś gwarantować a nie mamić nie wiadomo czym, jak wie że jest słabo. Potem jak rozumiem nawet odwagi smsa wysłać nie żeby dostawcę towaru poinformować o cenie. Mnie tam mało interesuje co prezesi chcieliby zagwarantować a go mogą zagwarantować. Chciałbym to ja kurę znoszącą złote jaja ale jakoś nikomu nie gwarantuję.