Skocz do zawartości

basserman1989p

Members
  • Postów

    217
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez basserman1989p

  1. Ściernisko po żniwach też warto ta mieszanką Stiga opryskach jeśli bd planowany tam tytoń.jedno pole mamy takie że mlecz wali niemiłosiernie.dobra mieszanka środka w pszenicy od chwastów też potrafi zrobić robotę. Rok temu pszenica była robiona hexypyrem edaptis toscana top i Insert,sciernia nie była poprawiana glifosatem i jedyne co wyskoczyło teraz po doglebowce pod tytoń to samowschody rzepaku który był tam 3 lata wstecz.
  2. No to też jest problem ze ludzie nie usuwają porażonych roślin.mniej więcej z sąsiadem się dogadaliśmy wyrywamy pryskamy aż.do.skutku;p wczoraj wracając z pola też zauważyłem że jeden z plantatorów u nas pousuwał chore rośliny.a tak to po drugiej stronie wioski różnie z tym jest.narazie palnik,woda w polu już się skończyła na resztkach wilgoci wszystko jedzie. Wzdłuż rzędów braków nie widać,przejdziesz się bokiem to widać ubytki od rzepakow,miedz
  3. W powietrzu jest teraz cała "fruwająca kur.." dlatego napisałem że mi się cierpliwość kończy. Kombinować jak tylko się da ograniczać straty i nie pchać się w koszty.pogoda jest taka że było moze kilka razy możliwość zastosowania ochrony zgodnie z etykietami zaleceniami a tak to albo leje albo palnik cała dobę.
  4. Może standardowa dawkę, Inazuma czy leptosaru/Tazonit/los owados plus do tego perytroid na wierzch w połowie dawki czyli jakieś 100 ml, pekacidu czy kwasek. Albo bez zbędnego pierdolenia porimor czy riposta do tego setka cyperkila,zakwaszacz jakąś "odżywka" żeby lepiej jak i somsiada wyglądał i rura;p A tak na serio to mi już się cierpliwość też kończy,karate zeon chyba perytroid,o ile dobrze pamietam.pryska się, wyrywa,pielic dziabie jest co robić...
  5. Niskie pH cieczy i temp w czasie zabiegu
  6. U mnie pictor też się nie sprawdził,luna jednak jest lepszym rozwiązaniem czy w suszarni czy na polu problem znika.rok temu jedynie na 10.arach luna skapitulowala z tym że tytoń tam był chyba 7-8 raz z rzędu,polowa okresu bez pryskania ostatnie 3.sezony z opryskiem.jak na działkę prawie hektarową to jeszcze tragedii nie było,tytoń stał bez objawów do 1 dekady września potem już widać było od górnych odrostów zaczątki choroby a do 20 września 3/4 zwislo na krzakach. Dawka 0.8 l. Problem gnicia w suszarni bez oprysku zaczynał się już od nadspodakowych lisci i nic za bardzo nie pomagało zwiększanie wentylacji
  7. Ja bym postawił na infinito.wogole zostało coś z grzybowek dopuszczonych w tytoniu na mączniaka itd?porno i gorąco się zapowiada po tym.ochlodzeniu.
  8. Narazie odpukac nie widać.w tym tygodniu bd pryskać prewencyjne Fortis protect Cooper hga 1.5 l około na ha.zimno mokro to możliwe że fosfor.u siebie dolistnie podaliśmy jakieś 1.2 kg fosforowego kristalonu po posadzeniu potem 1 kg rosasolu 19-19-19. Boryka się pole pielnikami ruszadlami to przy uszkodzeniach lisci jakąś choroba może się pojawić przy takiej pogodzie.
  9. Każdy sklep powinien je przyjąć jeśli sprzedaje profesjonalne sor i powinni Ci nabić na ewidencji zabiegów że oddałeś lub dać jakiś kwitek potwierdzający odbiór opakowań,paragonu czy faktury nie potrzeba. Opakowania po "nielegałach "zawsze możesz spalić w lesie,w piecu od centralnego lub razem ze zgromadzonymi liśćmi na działce ,pamietaj tylko zeby dodać coś latwopalnego np benzynę żeby szybko się opakowanie z etykietą spaliło zamim milicja przyjedzie. A tak na serio zależy jak komunalka do tego podejdzie ale raczej i nas nie odbierają opakowań po chemi rolniczej,nawet foli rolniczej nie chcą odbierać.
  10. Szafka na opryski, opryskiwacz,aktualne uprawnienia, zgodność zastosowania środka w danej uprawie.glownie bd szukać w ewidencji źle zastosowanego środka.wg piorinu jeśli dany środek nie ma informacji o zastosowaniu i dawce w dawnej uprawie na etykiecie, nie powinien być w niej stosowany.tak np chlomazonem pryska grykę po siewie to już jest błąd.tak wyglądało to ze strony rzeszowskiego piorin kilka lat temu gdy pszczelarzowi struto chloropiryfosem pszczoły. Ludzie to debile swojemu sąsiadowi od razu daliśmy nr polisy itd powiedzielismy że spiszemy oświadczenie jako sprawca.tylko d*pa zrobiła się mokra i niego jak na infolini podali info o nagrywaniu jego wersji zdarzenia a i w miedzy czasie nie wiedząc co ma zrobić z pozostałością chlomazonu po oprysku wypuścił wszystko na kilkusetmetrowym odcinku drogi o polnej i częściowo utwardzonej.walilo wszystko na biało do okoła w tym znajomego pszenice, a rozpuszczana wersja była że to "z pola paruje po oprysku" mojego.;) W lokalnym piorinie byłem z tym u siebie potem wszystko musiałem wycofać jak w drodze na policję spotkałem gagatka jak weryfikował prawdziwość danych z pliku polisy i czy go w ch*ja ktoś nie robi.zostal zawarty ustny pakt o" nie agresji ",tylko notorycznie jest łamany. Także wiecie panowie dlaczego u "nas" tak trudno o pozwolenie na broń dla osób fizycznych . ogólnie nowelę można by było z tego napisać
  11. Ja mam zakupioną 7% i chyba pójdzie 1,5 litra zapobiegawczo.narazie szału nie ma sucho długo się utrzymuje a to co popaduje to jakby splunąć na ziemię.sadzony ok 22-23 maja . miedź dajemy z środkami na wciornastka w jednym wjeździe,raczej nie mieszamy z grzybowkami
  12. Tak,poleci z pyłem i kurzem spod agregatu.raz coś takiego było że oprysk poszedł bez adiuwantu w pół suchą glebę lekko wilgotną i był zaraz mieszany agregatem,na lekkim przewyzszeniu terenu między polami ten pył zniosło na pszenicę i fakt odbarwilo ją.a tu wręcz warunki idealne książkowe a co się zesralo że to tak od linijki wyszło somsiadowi w owsie to najstarsi górale do dziś zachodzą w głowę;)to zdjęcie zrobiono na lepszej części pola.natomiast linijka powtarza się idealnie od drugiej strony i pokrywa się z opryskiwaczem. Ogólnie coś doglebowka w tytoniu od chwastów gorzej działa tego roku.derwinol był zmieszany po oprysku i potem na to poszedł chlomazon z tym adiuwantem,część pół była zrobiona dervinol plus bandur i wyszło że tam gdzie bardziej piach nie widać działania chlomazonu w tam gdzie gliniasta ziemia jakby wogole dervinolem nie było robione.4 pola fajnie czysto pozostałe tragedia,a niemal w identycznym czasie i warunkach były pryskane
  13. Inna sprawa że od drugiej strony zrobione było bandurem pole i wcześniej dervinolem 1.5 l czyli dwa opryski a chwast wali jak chooy.wszywtko wali do góry zielone tylko na szczęście nie kostrzewa.za długo sucho? Ale faktycznie pryskane pole było w dużej wilgotności.tylko jak mówię pasy w owsie pokrywają się dokładnie z sąsiada szerokościami ooryskiwacza ale wątpię że aż tak równo znosilo
  14. Idiota albo pomylił środki albo nie wypłukał opryskiwacza.3 z 4szerokości biardzkiego spalone albo odbarwiony.do clematis 480 ec dodawaliśmy adiuvare.kazdy kolejny pas w innym zabarwieniu "przypalenia" I już 3 tygodnie słucham legend jak to paruje i znosi
  15. U mnie tytoń też od "sąsiada" rzepaku czymś dostał ale nie podchodów narazie nie robiłem. (Podobny charakter uszkodzeń ale jakby w mniejszym stopniu.)dopiero co jedne szarpania się skończyły z przypalonym owsem po chlomazonie.
  16. Wszystkie SOR są sprawdzone 😂😂problem leży w sosiadujacych uprawach,kto jak nimi się posługuje i warunków w jakich są zastosowane. Polecam nuprid,bi 58,dursban w dawce 0.5 o na ha lub pyrynix. Temp są dość niskie, nie pada,czego chłopie szukasz?miodu w ulu?..praktycznie wszystko co ma rejestrację w tytoniu powinno w takich warunkach działać jak trafi się nalot to podlewanie z konewki nie pomoże. Gdyby ktos chciał sposób na zająca to odstrasza to trochę zapach asashi lub podobnie wali improver z bio gen..nasral pod krzaczkiem ale nie zjadł;o somsiadowy mu lepiej smakuje
  17. Jak środków sporo, o różnej formulacji,albo problematycznych z wzajemnym mieszaniem może być różnie.jak się bd wytrącać osady może nie pryskać tylko smarkac.gosc obok mnie takich używa prawdopodobnie bo pryska o każdej porze w każdych warunkach ale właśnie tego roku coś mu się zapchalo;p ogólnie od początku wiosny nie ma warunków do oprysków.albo wieje albo zimno albo za sucho.z tego co widzę to większość "ma wyjebane" jak coś. ".mi nie wyjdzie" najwyżej na sąsiada zrzucę wine.odr nasz stał się sędzia i katem w tych sprawach a piorin tylko sprawdza czy w ewidencji się zgadza i czy zastosowane zgodnie z etykietą.
  18. Dziękuję ale nie odpisuje na tego typu wiadomości.i raczej unikaj takich substancji/środków i nie pisz tego w "internetach".popryskaj asashi w zalecanej dawce i obserwuj
  19. Wszystko bd zależne od masy jaka idzie w kosz, wilgotności liści, masę mam na myśli ile "da się zmieścić" w.koszu. filozofia suszenia nie jest inna niż w suszarniach typowych na szpile.warunki zbioru brak chorób na plantacji. To jest zbiór maszynowy tam jakości nie ma co szukać,tzw zgnity są nawet gdy ludzie ręcznie zbierają tytoń. Samej "jedynki nie bedzie". Nigdy nie brałem udziału w takim zbieraniu ale na samą logikę technologi zbioru i suszenia jak to jest ładowane w kosze i trnsportowane z kombajnu do samego wstawienia do suszarni jakości nie ma co szukać. Wydajność z ha,ilość z ha.koszty nawożenia i wszystko inne po drodze. Jakości dzisiaj nikt nie docenia,trzeba patrzeć na opłacalność uprawy co się w niej robi,jakie koszty ponosi
  20. Wielołapkowa.wszystko zależy od.ludzi rozsady itd.jak jest nitka cienka słabo przycięty wieje w trakcie sadzenia nawet ha dziennie ciężko posadzić.my sadzilismy łapkową po sąsiedzku jeździła wielolapkowa ale mniej jednak wysadzali. Obok nas jeszcze były dwie lapkowe obydwie "starego typu" po kilkudziesięciu wysadzonych ha dzwonach itd..znam osobę która kupiła po jakims dzwonie łapkową i jak dobrze idzie 70 arów max posadzi. Nie sprzeczajcie siedziewczyny;p
  21. Myśmy wczoraj zaczęli łapkową o 7 a do 10 nie mogliśmy zasadzić 200 metrów:p ustawienie sadzarki ciagnika poprawki na zużycie sprzętu i "lekki dzwon" na rządkach od miedzy i przestała sadzić. Dzisiaj jakoś to szło po poprawkach remontach a rok temu sadzila bez przeszkód. Szukam rozsady jakieś 70 tacek około,poratujecie?jestem z gminy Cieszanów także pod Lublin nie dojadę;p
  22. Jakby miedzią pierdolnięty w samo południe.
  23. Ja bym sprawdził czy nie ma tam mszycy czy innych owadów.pryskalem ostatnio i dzisiaj poprawiając jeden basen zauważyłem że sporo padło.mszyca.jak zaatakuje czy inny owad szkodnik to najczestsza przyczyną tak podeformowanych liści.
  24. Najlepiej po południu jak cała wilgoć z miejsc między liśćmi uleci.kosiarka czy podkaszarka lepiej to wyłapuje mniej spadaja na dół reszteki i nie kleją się tak do rośliny.jak bd podkaszał mokry to po przycięciu wszystko bd miał "obesrane" w resztkach bo bd kleić się do noża,kosza i spadać czasem kupkami między rośliny a to dobry podkład pod zgnilca. Jak przymrozka nie nadają to dobrze jest otwierać tunel na noc i niech się hartuje po tych cięciach.
  25. Oby to były ostatnie przymrozki w tym sezonie do 15 pokazuje dwa większe ochłodzenia.u mnie pewnie w ciągu tygodnia nadrobi do tego momentu.mniej więcej do 15 powinien być z dwa razy przycięty.narazie nawet nie ma warunków na zrobienie oprysku
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v