To były czasy. Z PROW 70 tyś., do prosięcia 100 zł. do pszenicy 3 tyś dali, do nawozów coś dali( taniej było bez dopłat jak gaz był tani ale wtedy gaz bił rekordy cenowe i saletra była nawet po 6.tyś).Żyć nie umierać.
Pomoc była do wszystkiego. Tak jak przystało na rasowy europejski rząd. A nie jak teraz nierząd. Wyjdź się upomnij czegoś. Pała,woda gaz i do domu z płaczem. Tak jestem świadomy że te małe gospodarstwa poniżej ,300 ha do likwidacji. Ale ludziom trzeba pozwolić dożyć na tym co mają.
Jak ktoś dobrze kręci głową to i dziś z 15 ha dobrej ziemi wyżyje nie będzie bogaty ale zamożnie będzie żył. A te duże areały szybko się nudzą. Naprawdę.
No pewnie niewielu. Także pomocy do produkcji prosiąt niema i nie będzie. Jak ktoś ma 600 loch to kupi sobie coś np. drona dzieciom. A jak drugi ma 20 loch i swoje zboże przetwarza aby,to niech se chowa dalej. Bo nie stać go na nic i nie będzie kasy trwonił na abonamenty i oprogramowania.
To nałóż do tego jeszcze mapy poparcia w wyborach prezydenckich i wynikami matur z tego roku. Przecież inteligencję i stołki po rodzicach się dziedziczy.😉
Od mówienia że się jest inteligentnym baran nie stanie się bardziej inteligentny.
W sedno. Tylko szkoda miliardów przez lata wydanych za granicą na prosięta. Czy my tacy głupi jesteśmy że w lasach i miastach pełno świń (dzików)a na wsi nie umiemy zapełnić chlewni sami swoimi świnkami?