Witam.
Będę wdzięczna za radę dotyczącą wyboru ciągnika. Chciałabym dokupić ziemi i sama ją uprawiać ale tylko na swoje cele "żywnościowe" - max 5 ha. Ciągnik będzie mi potrzebny żebym mogła być niezależna i nie musiała chodzić po prośbie do sąsiadów. Jak myślicie czy taki Ursus 40stka wystarczy? Da się nim normalnie orać? Nie zajadę go? czy może lepsza 60tka? a może jakieś wynalazki typu Kubota?
Będę wdzięczna za odpowiedź.