Skocz do zawartości

Kris_95

Members
  • Postów

    21
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kris_95

  1. Witam. Stukaniem w silniku okazała się odkręcona nakrętka korbowodu. Urwany został również łepek śruby tego korbowodu. Czy może być jakaś przyczyna, która spowodowała odkręcenie się nakrętki? Powinienem zwrócić na coś uwagę czy po prostu wymienić śrubę i nakrętkę?
  2. Witam ponownie. Wracając do tematu luzów zaworowych to dzisiaj je ustawiłem bo na kilku zaworach luzu nie było. Luz na tej dzwigni zaworowej zminimalizowałem. Wszystko poskładałem i niestety ale dzwięk po rozgrzaniu silnika słyszalny jest dalej. Nagrałem ten dzwięk, może komuś będzie on znany i podpowie co może być uszkodzone. Dzwięk nagrywałem od strony wtryskiwaczy. Prosiłbym o wszelkie sugestie bo już naprawdę nie wiem czy silnik do kapitalki czy jednak może ten dzwięk zwiastować padnięty wtryskiwacz. Jeszcze przed chwilą zrobiłem test, a mianowicie, odpaliłem traktor i popuszczalem rurki od wtryskiwaczy i na jednym z nich czyli trzecim traktor w ogóle nie zmienił obrotów. Jak popuszczalem inne rurki to traktor zmieniał obroty bardziej kulał Recording_1.m4a
  3. Ściągnąłem pokrywę zaworów i po złapaniu pierwszej dźwigienki zaworowej zauważyłem bardzo duży luz wzdłużny. Na innych dźwigienkach luz jest bardzo mały. Pierwsza i ostatnia jest chyba ustawiana poprzez dokręcanie śruby na tym wałku, a te w środku są dociskane przez sprężyny. Czy luz wzdłużny na dzwigience może powodować stukanie? Ma ktoś informacje jaki powinien być tam luz oraz jaki luz powinien być na zaworach. Jest to wersja turbo i nigdzie nie mogę znaleźć informacji odnośnie luzów zaworowych
  4. Dzięki @1kris1 za podpowiedź. Dzisiaj byłem na sprawdzeniu wtryskiwaczy i wszystkie dobrze rozpylają. Ale tak się zastanawiam to może dopiero po rozgrzaniu któryś wtrysk zaczyna szwankować? Takie sprawdzanie wtryskiwaczy przez chwilę, wydaje mi się że nie odzwierciedla działania wtrysków w silniku. Ten dźwięk nie jest metaliczny tylko bardziej głuchy. I też dziwne jest to że dopiero po rozgrzaniu, na dużych obrotach i pod obciążeniem
  5. Witam Od jakiegoś czasu z silnika dobiega dzwięk, który można porównać do stukania, klepania. Pojawia się on na gorącym silniku pod obciążeniem. Po kilkukrotnym przegazowaniu dzwięk ustępuje, jednak po pewnym czasie znowu się pojawia. Na zimnym silniku wszystko jest ok. Moje podejrzenia to problem z wtyskiwaczami bo silnik trochę kopci na zimnym. Niepokojącym objawem jest też lekkie sączenie się oleju spod kolektora wydechowego w okolicach 1 cylindra. Niektórzy twierdzą, że przyczyną są szpilki kolektora przechodzące na wylot do spływu oleju, jednak po odkręceniu tej szpilki nie zauważyłem, aby przechodziła ona na wylot. Po odpaleniu zimnego silnika zauważyłem, że przez chwilę przepala olej bo spaliny są niebieskie. Czyżby to uszczelniacze zaworowe czy jednak lekki przedmuch na cylindrach? Po otwarciu wlewu leju można dostrzec spaliny, ale do lokomotywy to jeszcze brakuje. Wszystkie objawy powyżej oprócz stukania były od początku gdy ten traktor kupiłem, więc to stukanie jest chyba spowodowane czymś innym 🙂 Proszę o jakieś porady co może być przyczyną tego stukania. W planach mam wyciągnąć wtryskiwacze i sprawdzić luzy zaworowe. Na co jeszcze powinienem zwrócić uwagę? Z góry dzięki za wszelkie sugestie
  6. @Alchemik powiem tak, nie lubię za dużo przerabiać, lubię jak wszystko jest w oryginale, ale tak jak powiedział @Dastan oryginalna hydraulika ciągle leje. U mnie rozdzielacz pod kierownicą leje, regulator siłowy, poprzedni właściciel odłączył bo też leciał. Za same rozdzielcze musiałbym zapłacić 2,5 tyś. Rozdzielacz i wszystkie węże, eurozłącza i wszystko co było mi potrzebne też wyszło 2,5 tyś, ale tu chyba będę miał pewność że trochę pojeździ bez wycieków i rozdzielacz będzie działał płynnie. Rozdzielacz który kupiłem jest 3 sekcyjny, wszystkie sekcje pływające i jest na linki. Dźwignie będą przy siedzeniu więc do TUZa to wygoda, bo wcześniej miałem przy kierownicy, ponieważ regulator siłowy nie działał Wracając do oryginalnego rozdzielacza pod kierownicą to nie był on najgorszy bo miał zatrzask który umożliwiał podnoszenie maszyny bez trzymania ręką, a jak ciśnienie wzrosło po podniesieniu to dźwignia odbijała. Niestety ale po rozgrzaniu oleju dźwignia juz sama nie chciała odbijać. Tak więc jak by mi nie przeszkadzało sterowanie przy kierownicy to bym założył nowy oryginalny rozdzielacz pod kierownicą, bo regulator siłowy to nawet nowy potrafi przeciekać 😀
  7. Dzięki Panowie za odpowiedzi @olkosio dokładnie tak, mam kupiony rozdzielacz 80l/min. W sumie to podobno za duży do pompy nsz32, ale chyba lepszy za duży niż za mały bo słyszałem że przy rozdzielaczu 40l/min mógłby się grzać olej bo pompa ma podobno 60l/min. I tak jak mówisz, pod tym dekielkiem jest filtr oleju. @pawel86lhr faktycznie w tej zaślepionej śrubie są dziurki. Rozdzielacz mam zamontowany pod kierownicą. Zrobiłem płytę mocującą i jak wstępnie przypasowywałem obudowy to nic nie kolidowało, aczkolwiek trochę tych węży jest w jednym skupisku. Rozdzielacz ma przyłącza proste i węże mają zakucia kątowe, bo przyłącza kątowe bezpośrednio przy rozdzielaczu na sekcjach byłyby niemożliwe do przykręcenia bo by o siebie kolidowały przy przykręcaniu, ale zakucia kątowe nawet dobrze pasują bo można lepiej ułożyć te węże. Myślałem o przyłączach prostych, a do nich przykręcone złącza kątowe, a do złączy węże z zakuciem prostym, ale to też by dużo miejsca zajmowało. Co chodzi o tą blokadę mostu to dlaczego są dwa powroty do zbiornika? Jeden u góry, a drugi na dole? Czy jak zdemontowałem regulator siłowy i tym samym powrót tym cienkim przewodem, który zaznaczyłem na zdjęciu, nie będzie to miało wpływu na działanie tej blokady?
  8. Witam. Posiadam traktor MTZ 82 TS w którym przerabiam hydraulikę. Przeróbka polega na opróżnieniu trakotra z całej oryginalnej hydrauliki i pozostawieniu tylko oryginalnej pompy hydrauliki oraz siłownika tylnego TUZa. Rozdzielacz jaki zakładam to produkjca Bułgarska, czyli rozdzielacz Badestnost. Wszysktie podłączenia mam zaplanowane, jednak zastanawia mnie gdzie podłączyć spływ oleju z tego rozdzielacza. Z tego co się zorintowałem to spływ powinien być w okolicach filtra oleju hydraulicznego. Prosiłbym o wskazanie właściwego miejca, podłączenia spływu oleju rozdzielacza Badestnost, gdzie wyjście z rozdzielacza ma rozmiar 3/4". Kolejna sprawa to chciałbym poznać zasadę działania zaworu sterującego blokadą tylnego mostu. Niedawno odkryłem tą opcję i jak włączyłem tą blokadę to olej wyciekł z tego mechanizu blokady przy lewym tylnym kole. Do tego zaworu biegną 4 wężyki. Jeden od orbitrola, drugi grubym wężykiem do dołu zbiornika hydraulicznego, trzeci do mechanizmu blokady, a czawrty o mniejszej średnicy do góry zbiornika hydraulicznego(zaznaczyłem na zdjęciu). Zapewne będę musiał wymienić membranę w tym mechaniźmie, ale może jeszcze na coś warto zwrócić uwagę? Z góry dzięki za wszelką pomoc Pozdrawiam
  9. Czy może reguluje się na tych imbusach?
  10. Odkręciłem orbitrol i widzę jeden zaworek na kanale wejścia oleju od pompy. Mogę jakoś zdiagnozować ten orbitrol? w górnej części obrazka są dwa korki, a pod nimi trzpień i małe kulki. Te korki mogłem odkręcić palcami. Korek na dole, gdzie wkręcona jest śruba/trzpień ma dużą kulkę i korek był wkręcony mocno Czy to że te korki były luźne mieć wpływ na działanie orbitrola?
  11. Gdy koła mają opór to nie da się skręcić kół na maxa, a kierownicą mogę kręcić dookoła, ale trzeba to robić wolno. Jak robię gwałtowne ruchy kierownica to ani drgnie, a jak lekko się przekręci to odbija z powrotem ten kawałek
  12. Witam. Posiadam traktor MTZ 82 96r, który posiada wspomaganie na orbitrol. Podczas skręcania na płaskim terenie, kręci się dosyć dobrze, ale wystarczy pokręcić kilka razy w lewo i prawo, po czym koła trochę grzęzną w ziemi i kierownica coraz ciężej zaczyna się kręcić. Nie ma na to wpływu temperatura układu bo nawet na świeżo odpalonym silniku te objawy występują. - Sprawdziłem czy tuleje w przdnim moście nie są zapieczone i po podniesieniu przodu i odczepieniu siłownika, kołami można skręcać bez problemu - Podczas kręcenia kierownicą pompa wspomagania staje się troszeczkę głośniejsza, ale nie ma dużej różnicy, jest dosyć cicho - Z okolic orbitrola nie dochodzą niepokojące dzwięki - Gdy są opory na kierownicy, mogę bardzo powoli kręcić kierownicą dookoła, a siłownik nie ma reakcji (przepuszcza siłownik, czy orbitrol?) - Ogólnie podczas jazdy, traktor pływa i kierownica potrafi przyjmować nowe pozycje (słyszałem że na orbitrolu tak jest i kierownica nigdy nie będzie w formie wyjściowej?) Możecie mi coś podpowiedzieć, co może miec wpływ na takie objawy? Powinienem sprawdzić ciśnienie w układzie, ale musiałbym kupić manometr i opowiednie trójniki, gdzie nawet nie znam wymiarów tych końcówek. Z góry dzięki za wszelkie sugestie
  13. Macie rację, oryginalne rozwiązania najlepiej spełniają swoje funkcje. Tylko że na mój areał się nie opłaca kupować takiego sprzętu. Ja chciałem coś wykonać z hobbistycznie, z ciekawości Wczoraj zrobiłem próbę tego rozwiązania o którym pisałem wyżej i zapowiada się obiecująco. Silniczek bardzo fajnie zamyka i otwiera sekcję. Ciśnienie na manometrze nie szaleje. Teraz potrzebne byłyby wyłączniki krańcowe i po sprawie. Czas reakcji może nie jest najlepszy bo około 3s, ale silniczek który mam kręci 120 obr/min a w rzeczywistości pewnie jeszcze mniej 🙂
  14. No tak, najlepiej kupić oryginalne, ale mi nie o to chodzi bo pryskam rocznie, zliczając wszystkie zabiegi, może 30 ha. Chciałem coś zrobić hobbistycznie, bo nowy rozdzielacz z elektrozaworami kosztowałby więcej niż mój opryskiwacz 😀 Wydaje mi się że jest to do zrobienia, bo można powiedzieć że bez tej jednej sprężyny silnik działa sprawnie, ale jeszcze nie wiem jak wszystko będzie się zachowywać gdy przyjdzie ciśnienie, czy ta sprężyna dociskająca nie będzie niezbędna Jak się nie mylę to w oryginalnych zaworach jest taki tłoczek jak na zdjęciu. W rozdzielaczu manualnym też jest taki tłoczek, tylko że powyżej ma jeszcze jedną sprężynę, która daje duży opór.
  15. Dzięki Panowie, dużo mi podpowiedzieliście. Pytam o to wszystko ponieważ chciałbym zrobić takie mechanizmy przy pomocy silniczków z przekładnią. Oczywiście testy już były przy użyciu silniczków o momencie obrotowym 3 Nm. Okazuje się że silniczek daje radę naciągnąć ten tłoczek w środku ale nie na maksa. W środku są dwie sprężyny. Jedna jak mi się wydaje ma dawać opór na dźwignię ręczną, a druga rozpycha ten tłoczek w środku. Po wyjęciu sprężyny od dźwigni ręcznej tłoczek/trzpień przesuwa się swobodnie. Jak myślicie takie rozwiązanie byłoby sensowne?
  16. Hehe problem jest taki że nie posiadam takich zaworów 😀 A mógłbyś mi dokładniej opisać jak to działa? Jest tam jakaś śruba pociągowa? Czyli silnik kręci się np w prawo i wkręca w trzpień podnosząc go do góry, przez co otwiera się przepływ? Zastanawia mnie czas otwarcia takiego zaworu, który wynosi 0,6 s 🤔
  17. Witam Wytłumaczyłby mi ktoś jak działają elektrozawory zamykające sekcje w opryskiwaczu? Np w zaworach Arag widać na zdjęciu, że w środku jest trzpień, tak jak w zaworach manualnych. Zastanawiam się czy w elektrozaworach jest cewka elektromagnetyczna czy silniczek, poruszający tym trzpieniem w górę lub w dół za pomocą jakiegoś gwintu.
  18. Trochę dzisiaj testowałem, odwracałem korbowody i zawsze jest pochylenie na tą samą stronę. Dodatkowo można zauważyć że główka korbowodu na sworzniu przesuwa się z jednej strony na drugą w zależności w jakiej pozycji znajduje się wał. Wydaje mi się że czop tego wykorbienia jest źle zeszlifowany i korbowód nie ma osiowości z tuleją. Czy mogę mieć rację czy jednak problem leży po stronie przeciwwagi?
  19. Na oko widać że te przeciwwagi są jakieś krzywe. Myślę, że jak by się trochę podszlifowalo powierzchnie styku przeciwwagi z wałem to by się troszkę wyprostowały. Ale boję się, że wał straciłby wyważenie. andrzej78, ciekawa sprawa z tym, że po szlifie wału przeciwwaga nie robiła kolizję. Muszę spróbować jeszcze raz wkręcić te przeciwwagi. A może pod śruby przeciwwag warto dać cieniutkie podkładki które by spowodowały proste ustawienie?
  20. Witam. Robię remont silnika w którym pękł wał, tzn. powstało pęknięcie na wykorbieniu, ale wał nie rozpadł się na części. W związku z tym zakupiłem oryginalny nominalny wał, który został zawieziony do szlifierni, gdzie udało się zrobić pierwszy szlif. Jako, że pęknięty był wał, dodatkowo oddałem blok do legalizacji stóp głównych. Okazało się, że trzeba było wykonać zabieg naspawania stóp, a następnie, można było przeosiować blok. Po tych zabiegach skręciłem wał bez przeciwwag, aby zobaczyć czy wszystko się dobrze kręci. Dokręciłem z siłą 220 Nm i stwierdziłem, że wał dobrze się kręci bez zacięć. Problem pojawił się po przykręceniu przeciwwag. Okazało się, że zamek półpierścienia oporowego lekko haczy o przeciwwagę. Dostrzegłem, że wał ma troszkę wytarty kołnierz, który sie styka z półpierścieniem. Wytarty jest do tego stopnia, że przeciwwaga też jest lekko podszlifowana(czego podczas kupna wału nie zauważyłem, bo nawet nie pomyślałem, że tam może być coś nie tak). Dziwi mnie fakt, że na szlifierni nie poinformowali mnie o tym, że ta powierzchnia jest wytarta. Powiedzieli tylko że mam kupić pierścienie 0.4mm. Ale nie było dużego tarcia, dlatego spróbowałem, lekko podgiąć zamek w kierunku stopy głównej bo było tam miejsce, taki skosik. Zabieg się powiódł bo wał już o to nie haczy, ale niepokoi mnie, że przeciwwaga przy tym pierścieniu oporowym jest blisko bloku. Luz między blokiem a przeciwwagą wynosi może 1mm. Drugi problem jest taki, że podczas montażu korbowodów, jeden z nich a dokłanie ten bliżej pierścieni oporowych, haczy również o przeciwwagę. Wygląda to tak jakby te przeciwwagi były jakieś krzywe. Z jedej strony jest dużo luzu, a z drugiej ociera się korbowód z przeciwwagą. Natomiast dugi korbowód pracuje ładnie, po środku przeciwwag. Dla sprawdzenia zamieniłem korbowody i sytuacja taka sama, co by wskazywało na to, że korbowody są proste(były poddane regeneracji i nikt nie stwirdził, że są krzywe). Czy możliwe, że wał który kupiłem, ma jakieś skrzywione przeciwwagi? Gdy kręci się wałem to szczelina np. między korbowodem a przeciwwagą zmniejsza się, lub zwiększa. A może to spawanie i osiowanie bloku zostało wykonane nieprawidłowo Prosze o wszelkie sugestie, bo nie wiem co mam teraz zrobić. Dziwna dla mnie sytuacja, zważywszy na to, że pierwszy raz składam silnik. Pozdrawiam.
  21. Witam Mam problem z biegami w MTZ 82 TS. Bywa że czasami biegi ciężko wchodzą. Największy problem jest z 3 biegiem oraz przełączanie biegów na zakres szosowy. Na wstępnie chcę zaznaczyć, że jestem hobbystą, a nie doświadczonym mechanikiem. Jednak aby zacząć od najtańszych i najprostszych rozwiązań, zanim zacznę remontować skrzynię, postanowiłem zdjąć pokrywę skrzyni. Dźwignia zmiany biegów ma duże luzy, spowodowane prawdopodobnie wyrobionym kołkiem w obudowie, pękniętą sprężynką pod którą znajduje się kulka, wyrobionym wodzikiem oraz wyrobioną śrubą, dzięki której przykręcona jest dźwignia do wałka, który wchodzi w obudowę skrzyni. Kolejnym elementem, który wyciągnąłem ze skrzyni były to widełki biegów. Zanim rozkręciłem ten mechanizm zauważyłem luzy. Widełki można poruszać na boki. Prowadniki w tym korpusie też są trochę luźne. Po rozebraniu okazało się, że korpus, prowadniki oraz same widełki są trochę wytarte, szczególnie na 3 biegu. Są tam rowki wyżłobione od kulek oraz rysy na powierzchniach w miejscach, gdzie występuje tarcie. Podejrzewam, że wszystkie te usterki wpływają na utrudnione wrzucanie biegów, więc mam w planach powymieniać te części. Problem jest jednak w tym, że zestaw widełek do tej skrzyni kosztuje około 800 zł. Zatem może ktoś z Was orientuje się, czy jest możliwość aby jakoś inaczej rozwiązać problem z widełkami? Może można włożyć zestaw ze zwykłej skrzyni podmieniając środkowe widełki, gdzie znajdują się synchronizatory? Ja wpadłem na dość dziwny pomysł, aby przespawać środkowe widełki do nowego zestawu od skrzyni niezsynchronizowanej, ale nie wiem czy to w ogóle jest możliwe. Proszę, podzielcie się swoimi doświadczeniami i pomysłami. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v