ponieważ takie są realia na wsi raz jedno wypali raz drugie ja jestem zdania że trzeba mieć kilka rzeczy bo nigdy nie wiadomo co wypali i po ile się sprzeda dla przykładu kiedyś miałem 1,3 ha czosnku i wielkie G z niego było rok był bardzo suchy pole mu nie spasowało i wszystko było nie tak tylko straty zamiast planowanego zysku a w tym roku oddał więcej jak całe zboże i rzepak razem wzięte , 7 lat temu pietruszka brudna przesortowana była po 4,5kg to przy plonie 15 / 20 t ha ładny zysk . A i pszenica z rzepakiem też jak wybuchła W. miała swoje rekordy i też można było niezła kasę przytulić
a mając kilka upraw jest większa szansa że złapiemy tak zwany złoty strzał ,