Panowie tu był taki fajny temat który pokazał kilka możliwości ale dalej nie wiem co jest obecnie bardziej praktykowane.
https://www.agrofoto.pl/forum/topic/287960-ewidencja-opryskow-a-dzierzawa-ustna/
Pytanie - Jak najprościej i w miarę bezproblemowo zrobić teraz dzierżawę pod kątem kontroli i prowadzenia dokumentacji. a w zasadzie co teraz w Polsce jest najczęściej robione?
Opcja 1 - prawidłowa prawnie (wydaje mi się)
Wydzierżawiam pole jak się należy na umowę. W umowie wpisany jest jakiś czynsz powiększony o wielkość dotacji np 1200 zł za hektar. Wtedy wszystko jest legalnie. Rolnik dzierżawiący występuje o dotacje. Niby fajnie ale jest ten niepotrzebny transfer kasy, dotacja najpierw dla rolnika a potem rolnik płaci większą sumę jako czynsz do mnie. No i właściciel musi czekać na ten większy przelew od dzierżawcy. Na marginesie - mój rolnik za bardzo nie chce bawić się w składanie dotacji i robienie przelewów.
Opcja 2 - umowa dzierżawy z rolnikiem a dotacje dla właściciela.
Ta opcja jest super ale nie do końca poprawna prawnie. Podpisać dzierżawę z rolnikiem czynsz np 400 zł za hektar a samemu występować o dotację. W razie kontroli PIORIN pokazać tą umowę że rolnik dzierżawi i on ma ewidencję. Wiem że formalnie dotację ma mieć rolnik bo to on uprawia ale z lektury internetu wyglądałoby, że to jest na razie powszechne w Polsce. Czy kontrola PIORIN się tego czepi?
Opcja 3.
Udawać że się rolnikuje samemu a opryski są wykonywane jako usługa i płacę rolnikowi za środki i i oprysk? Ja prowadzę ewidencje i podaje pozwolenia tego co pryska.
Co jest powszechne w waszej okolicy?
P.S. Głupie prawo (moim zdaniem) i takie kombinowanie.