To nie o to chodzi. To 24 letnia śliczna urocza słodziutka , zadbana, minimalistka , najmłodsza z 4 sióstr. Jakieś 2 lata temu pracowaliśmy na jednej zmianie. Czasem siedzieliśmy obok siebie na sąsiednich stanowiskach to zdarzyło się trochę porozmawiać pożartować. Jej towarzystwo i obecność napawały optymizmem ale to chyba tylko było zauroczenie. Później pokłóciła się ze swoją przełożoną, zmieniła zmianę i mijaliśmy się tylko nie mając okazji do dłuższego przebywania w swoim towarzystwie ale mijając się rzucałem dość często jakieś spojrzenie w jej stronę. Pewnie myślała że coś więcej z tego będzie bo na FB pojawił się wpis "Wracam do Ciebie "ale nie dotarło do mnie że to akurat o mnie chodzi bo jednak z innymi ludźmi z pracy i w mieście utrzymuje lepszy kontakt i spędza więcej czasu ,czasem udostępnia jakieś zbiórki na potrzebujących i jest krwiodawczynią.
długo by tu tłumaczyć i to nie rozmowa na publiczne forum
ale ogólnie męczy mnie to wielkomiejskie imprezowe życie oraz ten zgiełki
najprościej rzecz ujmując ,niedaleko pada jabłko od jabłoni , tudzież jest to najczęściej rozpatrywane tylko w korelacji matka-córka uwzględniając tylko urodę choć należało by spojrzeć również na dziedziczenie na linii ojciec-syn oraz równie dobrze może dotyczyć charakteru i samopoczucia