A kto im bronił uprawić i sprzedać
Kto bronił olej tłoczyć z rzepaku i sprzedawać w Lublinie, trzeba było brać babkę 20l i siadać w autobus
I raz sprzedał raz nie
Dziadek miał 39 lat jak babcia zmarła, zostal z 5 dzieci, na 5 ha, poźniej dostal troche pola od ojca i trochę dokupił, najmłodszy syn 4 lata, córka dostała nerwicy po śmierci matki, nie mogła mieszkać w domu
Ojciec miał 10 lat jak musiał krowy doić
I wystarczylo pracować żeby wybudować domy i kupić mieszkania dla dzieci
A dziadek mimo trudności se życia nie załował, to był kurwiorz, jemu sie nie opierały
miał cele do ktorych dążył
nie szedł na skróty i zawsze czuł rynek, było zapotrzebowanie na zboża to było zboże, na rzepak to był rzepak, na trawy nasienne to były trawy, pozniej ziemniaki, kapusta itd
Ja tu z siebie nie robię najmądrzejszego bogacza