Nie najgorsze, przed chwilą telefon z terenów Pafnucego, czy mi słomy nie trzeba
W dobrej cenie, jak by dał tą cenę przed zniwami jak dzwoniłem to swoją bym pociął
A teraz chłop ma problem
Ludzie się upominają o pieniądze, ten nie ma, klienta nie ma, może i by kto wziął, ale teraz same wydatki, sezon kukurydzy u bramy, siewy rzepaku już są, zaraz zboża
Trzeba kupić paliwa, nawozu, a to kosztuje
Wczoraj z pszenicą dzwonił, bo pieniędzy nie ma
Ja też teraz nie mam i się obraził
A jak chciałem kupić to nie wiedział ile chce