Otóż ciągnik chodził normalnie bez problemu aż do niedawna, został odpalony z rana na maks. pół godziny i potem zgaszony. Po tym przestał wogóle odpalać na niskich obrotach i odpalał tylko przy wysokich (tak gdzieś z 1500 obr/min). Przy czym i tak chodził ciężko jakby silnik nie miał siły i gasł nawet przy najmniejszym obciążeniu. Z gazem też nieciekawie bo reagował tylko jak się go dodawało delikatnie a tak to nie reagował wogóle.
Jaka może być usterka? Jak narazie jedyne co przychodzi nam do głowy do pompa wtryskowa, ale być może to coś innego. Jeżeli pompa padła to co polecacie zrobić? Macie jakieś namiary na dobrego mechanika który regeneruje takie pompy?