Skocz do zawartości

Drewnopoulos

Members
  • Postów

    21
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Drewnopoulos

  1. nie piszcie w ten sposób i nie przeklinajcie przy tym. wojsko to same zło, ja mam lęki nawet jak was czytam. to żadna sztuka wyżywać się na słabszych!!!!
  2. ja jestem przeciw przemocy czy to w wojsku czy w pracy. nigdy nikogo nie uderzyłem, tylko sam byłem bity popychany i wyzywany. nawet na forum śmieją się ze mnie a niech śmieją udaję, że deszcz pada. zresztą jestem slaby i chorowity. mama nie miała mleka gdy się urodziłem i krowa mnie karmiła stąd krzywica z powodu braku witaminy d3. niech będę i troczkiem ale do wojska nie pójdę tak się boję, że mi ktoś zrobi krzywdę już wolę umrze,ć
  3. nie martw się, mnie też żadna nie chciała, nawet gdy siwy jeszcze nie byłem, tym bardziej teraz. w jakim wieku wyłysiałeś?. wiesz, do mojego taty babcia zawsze powtarzała żeń się zanim ci włosy wypadną jak dziadkowi i tata szybko ożenił się z mamą a włosy mu nie wypadły. ja mam trochę zakola, ale bardzo małe, i w takim tempie może za 20 lat będę łysy. próbuj myć szamponem z pokrzywy, dużo śpij i nie denerwuj się może odrosną. dziadek za moją sugestią zaczął używać szamponu i ma taki meszek teraz. zobaczymy co to będzie.
  4. przykro mi. już nie wiem co gorsze. aa dlaczego nie masz dziewczyny, z powodu włosów?
  5. @bratrolnika ty czym farbujesz, albo twoja dziewczyna?
  6. o matko ale posiwiałem ostatnio na czubku głowy i skroniach jak gołąbek. muszę to jakoś zatuszować. znacie jakąś dobrą farbę henny nie chcę bo ruda albo zielona. chcę taki kolor jaki miałem. czym farbujecie włosy @slawek74 @gregor1284 @DANDYS ?
  7. @gregor1284 jest jakiś temat o chorobach czy wypaleniu zawodowym rolnika? bo podejrzewam coś takiego u siebie i nie wiem, chcę się podzielić ze swoimi spostrzeżeniami tyczącymi ww. zagadnienia z ludźmi wypalonymi. ty byłeś jesteś wypalony? u mnie głównym objawem jest zanik pamięci krótkotrwałej na tle nerwicowym, nic nie pamiętam co pisałem w przeciągu ostatniej godziny potem stopniowo sobie przypominam.leczę się placebo z babcinej apteczki. biorę pierwszy z brzegu i głęboko wierzę, że mi pomoże. najważniejsza jest wiara.
  8. niby taki zdrowy jesteś a siedzisz jak dziad kalwaryjski całymi dniami na forum i trolujesz. ja w twoim wieku prawie każdą sobotę chodziłem na dyskoteki podpierać ściany ale chodziłem nie gnuśniałem w internetach ja ty, nawet parę razy zatańczyłem z dziewczynami.
  9. kiedyś też tak miałem. lekarz od razu stwierdził, że to helicobacter pylori i dał jakieś leki które pomogły. teraz demony wróciły ze zdwojoną siłą, jeszcze jakby było mało mnie straszy. już się nie leczę, tyle co jakieś tabletki babci podkradam z apteczki, ją też żołądek pobolewał po jedzeniu była u znachora ten kazał dużo kisielu albo siemienia lnianego bo zdarta śluzówka i musi zagoić. zastosowała zalecenia jeszcze w międzyczasie na pielgrzymce była i teraz twierdzi , że to matka boska ją uzdrowiła. widać, że gówniarz jesteś po gówniarskich wpisach. poczekaj do trzydziestki to zobaczysz. mnie jeszcze rok temu mało co bolało prawie nic a teraz wszędzie strzyka. tylko nasłuchuję skąd nowe cholerstwo wyskoczy.
  10. pany ja tez miałem spore plany z przeprowadzka na wieś włącznie, ale już nie będę się rozpisywał, bo mi nie wierzycie. dodam tylko, że nic z tego nie wyszło i nie wyjdzie, 1.5 ha spuścizny po dziadkach czekało i wszystko sprzedaje. w bodzentynie jak ktoś chętny.
  11. środki higieny osobistej mydło, krem do golenia, pumeks do pięt.
  12. wszystkim niedowiarkom. proszę zobaczyć mój licznik z komentarzami zatrzymał się na 21 mimo, że wciąż piszę. co oznacza ta liczba? konto na profilu założone 13, a przecież od dziecka unikam jak ognia tej liczby i nie mógłbym tego zrobić. każdego 13 dnia miesiąca unikam jakiejkolwiek aktywności nie wychodzę z domu. przypadek?
  13. o tym właśnie pisałem. zaczęło się od jednego człowieka, który sprzedał feralne mieszkanie i potem inni doświadczyli tego samego. zresztą czytajcie sami. drodzy koledzy w istocie milcząc będę bardziej aktywny niż ktokolwiek podczas tych rozmów, albo nie chcecie albo nie potraficie mnie zrozumieć. kończę wątek o moich przygodach i peturbacjach zdrowotnych. mam nadzieję, że nigdy czegoś podobnego nie doświadczycie, choć nie wierzę aby większość z was tego nie przeszła, tylko boicie się narazić na ostracyzm. jak nie głupie docinki to choroba psychiczna. tylko nieliczni zdroworozsądkowo próbują do tego podejść co nie znaczy , że mają racje ale przynajmniej chęci tak jak kolega @kizak reszta to zwykle forumowe... nie kończę z @TheraRolnik na czele. nie pozdrawiam i żegnam.
  14. tu nauka nic nie pomoże, może egzorcysta, albo różdżkarz, może jakieś cieki wodne pod mieszkaniem, ale u dziadków w bodzentynie też mnie straszyło nie tylko w ostrowcu. a to wszystko zaczęło się dziać odkąd dziadek chce mi odpisać swoje gospodarstwo. jeszcze raz czy dwa dostaję sygnał połączenia i nie ma nic żeby ktoś dzwonił. 2 razy zdarzył się dzwonek do drzwi i nikogo nie było. może to tylko złośliwość rzeczy martwych, ale coraz bardziej zaczyna mnie to niepokoić.
  15. ja chyba zwariuję. już od pewnego czasu działy się dziwne rzeczy w mieszkaniu, a to ręcznik spadł z wieszaka, a to filiżanka przesunięta, a to szafka otwarta, ale to co się stało wczoraj jak skończyłem z wami pisać przechodzi ludzkie pojęcie. położyłem się i słyszę dyszenie normalne oddechy. zapalam światło cisza. wziąłem gazetę czytam nagle pod drzwiami sypialni ktoś przeszedł słyszałem wyraźne kroki i widziałem cień na szybie drzwi. po chwili przez tą szybę widzę jak nagle zapala się światło w łazience. mało tego rano pies dostał szalu i zaczął piszczeć jakby go mordowali patrząc w jednym kierunku jestem u kresu rodzicom nic ne mówię, żeby mnie nie wyśmiali. czuję się kompletnie bezbronny i osaczony. co mam robić?. najgorsze to, że tracę z dnia na dzień siły fizyczne jakby złe moce mną zawładnęły.
  16. źle się czuję. dobranoc.
  17. gówno wiesz a się wypowiadasz.
  18. nie chcesz wierzyć twoja sprawa, nie każdemu jest dane spotkać się ze zjawiskami paranormalnymi. ja widziałem głowę wisielca dwa metry nad sobą i już moje życie nigdy nie będzie takie jak dawniej.
  19. nic a nic. dziadek wszystko inwestował w gospodarstwo, które tworzył od podstaw rozwijał, alkoholu unikał jak ognia, babcia tak samo. wtedy byli zdrowymi ludźmi, a i dziś razem wzięci mają lepsze zdrowie niż ja.
  20. no. poczytajcie co działo się w bloku w jarocinie. nie będę opowiadał ale mrozi krew w żyłach są nawet nagrania dzwięków. było tez na polsacie o tym.
  21. a to co spotkało dziadków. lata 80. leżą w łóżku, dziadek już śpi, babcia przysypia. dobija 24 telewizja kończy nadawanie i pojawia się szronienie (starsi użytkownicy pewnie wiedzą co to) nagle w sieni słychać, że ktoś biegnie. babcia myśli a to pewnie córka usłyszała i biegnie wyłączyć im telewizor. otwierają se drzwi a tam jakaś dziewczynka bez oczu i nóg biegnie prosto na babcię, ona z przerażenia zamyka oczy, po chwili otwiera i nie ma nikogo.
  22. jeszcze taka opowieść z lat 60 wiem od babci. to było w dzień zaduszny. mężczyzna szedł z drugiej wsi przez pola, już się mocno ściemniało. zobaczył w oddali stoi facet, wzdrygnął, bo kto o tej porze może być w polu, ale szedł dalej , wtedy to coś ruszyło do niego, przestraszony patrzy a to zmarły kilka lat wcześniej sąsiad i podaje mu rękę. rozmawiali przez chwilę i wtedy ten powiedział na mnie już czas i oddalił się znikając w zapadających ciemnościach. rankiem drugiego dnia jakaś kobieta zastała mężczyznę jak klęczał na moście kilkadziesiąt metrów od domu odmawiając różaniec. gdy wrócił do domu nie bacząc, że bieda i ma czwórkę dzieci sprzedał 3 krowy i pospłacał wszystkich z nawiązką wobec których miał jakiś dług czy zobowiązanie. jednak od tego czasu mocno podupadł na zdrowiu i zmarł za kilka miesięcy
  23. moja siostra próbowała kiedyś zasnąć. było krótko przed północą. przez okno wdzierało się światło księżyca którego strumień oświetlał łóżko i znajdującą się obok niego szafę, której drzwi były otwarte. naprzeciwko było lustro. siostra tak leżąc popatrzyła w to lustro i zobaczyła w odbiciu szafy postać mężczyzny. zerwała się i zapaliła lampkę i zjawy już nie było. od tej pory nie śpi sama w pokoju.
  24. pany co wy tu gadacie. ubić to można karpia, a nie przemoc człowieka na człowieku. to jest brutalne wręcz odrażające i powinno być ścigane z urzędu, a nie że delektować się. są inne piękne sporty w których można się wykazać bez uszkadzania drugiego człowieka. nie rozumiem jak w kraju gdzie rządzi najlepszy prezydent w historii takie rzeczy.
  25. udało mi się wczoraj wykąpać. w kościele nie byłem nie chadzam i innym nie zabraniam. kto chce niech wierzy ja nie i basta. słyszeliście jak straszyło w bloku w jarocinie, jednak istnieje życie pozagrobowe. opowiadałem wam jak mnie straszyło w bodzentynie u dziadków?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v