U mnie też nie padało, dopiero wczoraj jakieś marne 4 litry. Rzepak na 4 centymetrach miał wilgoć dużo dłużej niż na wierzchu, więc i zdążył wykiełkować, co z resztą widać. A no i orka, podstawa udanych wschodów w mojej parafii jak to mówi prezes. Wyciągnąłem wilgoć, po bexorkowcach dalej patrzą w niebo, a miłośnicy głębokiej uprawy takerzowką to już w ogóle zrobili popiół na polu.
Chodzi mi o rzepak, jaki bym nie miał zawsze zostawiałem. Choćby 5 roślin na metrze. Ci co kombinowali pod koniec września z przesiewaniem mieli takie same albo gorsze a tylko kosztów i roboty narobili.